Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozważania

Błogosławiona prowizorka! [Wiara i kryzysy w świetle słowa Bożego]

Obraz
Masz poczucie, że życie zmusza Cię do ciągłych zmian, na które powoli przestajesz mieć siły? Marzysz o stabilizacji, spokoju i równowadze, ale na razie żyjesz w stanie przejściowym i zaczynasz mieć dość tymczasowości? A może wydaje Ci się, że Bóg ostatnio zbyt często zmienia zdanie i chce od Ciebie rzeczy, przekraczających twoje możliwości? Błogosławiona prowizorka i pozornie niespełnione obietnice! Ta książka jest dla Ciebie!

A ty? Którędy pójdziesz kiedy minie szok?

Obraz
W tej książce to chyba szokuje wszystko . Szokuje, że tę książkę napisała kobieta . Szokuje fakt, że te trafne i wartościowe spostrzeżenia zostały spisane już w dwudziestoleciu międzywojennym (czyli dawno temu w trawie)! Szokuje poziom trzeźwości spojrzenia na wybór życiowej drogi i szokuje, że człowiekowi, niezależnie od epoki w jakiej przyszło mu żyć, potrzeba właśnie takiego oglądu rzeczywistości. Rzeczywistości ostatecznej zresztą. Książka nosi podtytuł Rzecz o zadaniach życia ze szczególnym uwzględnieniem sprawy misjonarzy świeckich . Została wydana pierwszy raz w 1933 roku (z prywatnych funduszy autorki), według zapewnień p. Kazimiery, napisała ją w ciągu 7 godzin , w nocy z 12 na 13 kwietnia 1932 roku (czyżby kolejny szok?). Nawet jeżeli wziąć pod uwagę, że to zaledwie kilkadziesiąt stron to nadal wyczuwam tu opary geniuszu . Tekst z okładki może jest nieco patetyczny, aczkolwiek zapewniam, że ten patos jak najbardziej odpowiada roli jaką autorka odegrała w świecie...

Ten, który zawisł u mnie na ścianie

Obraz
W bezpośrednim towarzystwie sefie z abp. Gądeckim i abp. Migliore, zaraz obok Chrystusa Pantokratora, Ducha Świętego i św. Józefa Kaliskiego, w tym samym pokoju co św. Jan XXIII i Anioł Stóż Zawodowiec, w podobnym formacie co moje zdjęcie z przedszkola (wspomnienie po czasie, kiedy byłam jeszcze piękna i młoda ;) ). Wisi na ścianie plakat z idolem . Dostałam go na urodziny, mnie samej nie stać by było na taką fantazję. Chyba. Na plakacie tekst: Nawrócenia nie da się odłożyć na później. Choćbyś miał tysiące ważnych spraw, musisz złapać tę jedną chwilę. Bądź gotów teraz, dzisiaj, bo jutro nie od nas zależy. Cytat pochodzi z książki "Skandal miłosierdzia" a jego autorem jest biskup Grzegorz Ryś, który to na tymże plakacie także się znajduje. Plakat wszedł w moje posiadanie w komplecie razem z kubkiem, kartką urodzinową i książką. I o tej książce chciałabym trochę powiedzieć, bo książka jest po po prostu " bardzo ". Bardzo dobra, bardzo mądra, bardzo interesu...

Papież Franciszek od wszystkiego

Obraz
Może to przez moje ogromne przywiązanie do stylu Benedykta XVI, ale mam takie poczucie, że kreuje się rzeczywistość, w której przed Franciszkiem nie było niczego... Nie chcę, żeby tropienie nieścisłości liturgicznych, stylistycznych czy prawnych pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka stało się moją paranoją. Nie mam obsesji na punkcie Benedykta XVI, przyjęłam do wiadomości zmianę na Stolicy Apostolskiej i całą sobą uważam Franciszka za mojego papieża. Wiele rzeczy jednak nie daje mi spokoju, choćby książka "Lider. Papież Franciszek", która w dużej mierze zawiera zapis alternatywnej wizji świata , której głównym punktem odniesienia jest człowiek w gumiakach, karmiący świnie i piorący ubrania swoich współbraci. Autor zarzeka się, że to co stworzył nie jest biografią, zrozumiałam też, że nie chodzi mu o klasyczną mowę motywacyjną. Trzymam więc w rękach nie wiadomo co i zastanawiam się, do czego jeszcze ludzie użyją następcy Świętego Piotra? Nie będę przepraszać, że dla ...

Książka ze świętych obcowaniem w tle

Obraz
Proszę, sprowadźmy książki Chestertona wyłącznie do podręczników retoryki. Czytajmy je jako zapis procesów myślowych wybitnego intelektualisty. Reklamujmy jako kształtujące lapidarność stylu! Święty Augustyn wszakże nawrócił się pod wpływem nauczania świętego Ambrożego, którego słuchał wyłącznie z powodu jego kunsztu oratorskiego... Wiele bym dała, aby choć jedna pozycja tego autora trafiła do rąk każdego studenta filologii polskiej, dziennikarstwa czy czego tam jeszcze. Bardzo bym sobie życzyła, żeby tego fantastycznego człowieka poznał każdy licealista. A każde korporacyjne szkolenie kończyło się obowiązkową lekturą jakiegoś jego dzieła. To moje noworoczne marzenie. Będę robiła wszystko, aby je spełnić :) Dużo chyba mówię o świętości. Zaczęłam od prezentacji maturalnej, podczas której przewodnicząca komisji zadała mi pytanie, czy naprawdę zgadzam się z tezą, że świętość jest dostępna dla wszystkich... Od tamtej pory mam poczucie, że nawet jeżeli nikt tego pytania nie zadaje to wszy...

Jeżeli postanowienie noworoczne to zuchwałe!

Obraz
Postanowieniom noworocznym mówię stanowcze nie. Dokładnie tak samo jak wyzwaniom czytelniczym (chyba, że chodzi o czytanie Pisma Świętego w rok ). Czasem jednak warto zrobić wyjątek, jest taka jedna rywalizacja, w której dobrze wziąć udział. Jakkolwiek słowo "rywalizacja" może brzmieć dziwnie w połączeniu ze słowem "świętość" to wydaje mi się całkiem trafne. Świętość raczej kojarzona jest z własnym zbawieniem (a właściwie to z Bogiem samym!), ale trudno nie zauważyć, że świętość bez innych ludzi to żadna świętość. Dlatego takie zdrowe zawody, w których nagrodą jest oglądanie Boga i wieczne szczęście to całkiem niezły plan na życie. Zwłaszcza, że chrześcijaństwo akceptuje wyłącznie postawę fair play. Także, jeżeli koniecznie chcecie sobie coś postanawiać to polecam dążenie do świętości , codziennie, małymi krokami, w swojej zwyczajności. Polecam zmienić nastawienie do powszedniości. Tylko tyle - więcej uśmiechu, więcej luzu, więcej czasu dla tego istotne i mniej ...

Heretycy. Sto lat temu a jakby dzisiaj

Obraz
Coś w tym jest. W przekonaniu, że każda epoka ma swoich heretyków. Zagwozdka polega jednak na tym, czy zmieniają się głoszone teorie czy tylko ludzie, którzy je głoszą? Nieustannie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że problemy sprzed stu lat to problemy współczesnego świata. Nawet metody, słowa, teorie sprzed stu lat wydają się być tymi, które towarzyszą naszej codzienności. Autor książki Heretycy to człowiek nietuzinkowy, urodził się w 1874 roku, po zdobyciu podstawowego wykształcenia podjął naukę sztuk plastycznych w Slade School of Art przy Uniwersytecie Londyńskim. Nigdy jednak nie ukończył studiów wyższych. Był rysownikiem i karykaturzystą, następnie wybrał dziennikarstwo i publicystykę. Reprezentował poglądy konserwatywne, przeciwstawiał się ideom socjalizmu i agnostycyzmu. Był mistrzem groteski, paradoksu i humoru absurdalnego. W młodości przejawiał postawę agnostyczną, z czasem zmienił poglądy i włączył się w nurt odnowy duchowej Kościoła anglikańskiego. W 1922 roku przeszedł ...

Czy to prawda, że trzy równa się jeden?

Obraz
Trudno byłoby mnie posądzać o nadmierne zainteresowanie matematyką. To też nie o matematyce będę pisać. Będę pisać o Trójcy Świętej. A dokładniej będę pisać o książkach zajmujących się tym zagadnieniem, bo sama się na tym znam raczej nieszczególnie. A sprawa jest fascynująca. I jakoś z funkcjonowaniem człowieka związana. Książki będą różne, nowsze i starsze, grubsze i cieńsze, bardziej zaawansowane naukowo i takie całkiem popularne. Na początek teksty źródłowe (tak, tak, brzmi strasznie). Muszę jednak powiedzieć, że cały mój (i to chyba nie tylko moje doświadczenie) strach uleciał po przeczytaniu kilku stron tych wiekopomnych dzieł. Dzieła to są, niewątpliwie, ale autorzy byli ludźmi raczej krewkimi, energicznymi i całkiem sprawnie korzystali z ironii i sarkazmu! O Trójcy Świętej (wyd. Znak 1996) Podtrzymuję zdanie jakoby, zdecydowanie, nie była to książka dla każdego. Ale nie znaczy to, że jest to książka dla teologów i nikogo więcej (zawiera komentarz i przypisy, trudniejsze m...

Ten ksiądz, na tych manowcach

Obraz
Są takie książki, które otwierają jakiś etap w życiu (takie, które zamykają też pewnie są, ale to tym razem nieistotne). Jakkolwiek brzmi to patetycznie, to tak właśnie jest. Dlatego też postanowiłam wyciągnąć na światło dzienne książkę, którą przeczytałam 4(!) lata temu. I to nie jest tak, że nie chciałam się podzielić swoimi wrażeniami, że nie chciałam jej polecić, opisać, ocenić. Niech usprawiedliwieniem będzie fakt, że wszystko wydarzyło się zanim założyłam bloga... Było liceum, była jakaś chęć, był dość obszerny (choć teraz wiem, że to złudne mniemanie) zbiór interesujących książek w bibliotece. I było wybieranie na "chybił-trafił". I nastąpiło trafienie na Księdza na manowcach . Słuchajcie! Książka o wszystkim. Ale żeby móc tak pisać "o wszystkim" to trzeba było być Józefem Tischnerem. Takie mam skojarzenie: drobnica. Na pierwszy rzut oka, żadnego tematu przewodniego. Ot, kilka refleksji. Jak się okazuje refleksji najbardziej aktualnych w twórczości autora...

Kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm - Na kończący się Dzień Judaizmu

Obraz
Mam takie poczucie, że po opublikowaniu moich spostrzeżeń nikt (albo prawie nikt) się na opisywaną książkę, mówiąc kolokwialnie, nie rzuci. Więcej, gdybym tej pozycji nie dostała do rąk własnych (mniemam, że z okazji Świąt Bożego Narodzenia) to, być może, nigdy bym o niej nie usłyszała. Zatem dlaczego postanowiłam, mimo wszystko, coś o nie napisać? Otóż, 16 stycznia (w właściwie 17. - w wigilię rozpoczęcia tygodnia modlitw o jedność chrześcijan, ale w tym roku, w ten dzień wypadł akurat szabat) obchodzony jest w Kościele katolickim XVII Dzień Judaizmu , który gdzieniegdzie trwa nawet cały tydzień. Lud wierny jest podzielony jeżeli chodzi o uznawanie sensowności organizowania takich wydarzeń. Lud wierny czasem nie ma wiedzy albo myśli, że ma jej wystarczająco dużo, aby się ustosunkować do tego zjawiska. Lud wierny, w mojej osobie, czasem sam nie wie co myśleć i nie potrafi osądzić czyje argumenty bardziej do niego trafiają... Głównie z tego powodu (poznawczego) bardzo się ucieszyłam, ...

Uroczystość świętych pisarzy

Obraz
Z natury jestem ugodowa. Inny by się kłócił, ja tylko powiem. W moim kalendarzu dziś wypada uroczystość Wszystkich Świętych. Okazja raczej radosna. Jutro (2.11) dzień w swoim założeniu też zdecydowanie niesmutny - wspomnienie wszystkich wiernym zmarłych (niech mi ktoś powie, że okazja do tego, żeby komuś ułatwić osiągniecie wiecznego szczęścia jest przygnębiająca). Nie wiem czym jest święto zmarłych, nie chcę wiedzieć. Nie czuję potrzeby obchodzenia dnia zmarłych, moje przekonania religijne dalekie są od kultu przodków. Jedyny dzień, pod którym się podpisuję to powszechny dzień imienin. Jak wszyscy święci, to wszyscy. Masz świętego patrona? To świętuj! Tyle w kwestii terminologii. Dążę jednak do książek. Każda okazja jest dobra, żeby coś przeczytać. Taka uroczystość Wszystkich Świętych też. Podobno każdy powinien mieć ulubionego świętego (to jest trochę nieszczęśliwe zestawienie słów, ale chodzi o szczególna więź, jakieś podobieństwo itp.). Ja chyba jeszcze nie mam, aczkolwiek osta...

Książka na odwagę

Obraz
Nie wiem czy wielu ludzi marzy o tym, żeby ktoś wziął ich za szmaty i z siłą pchnął na posadzkę. Tak samo zakryte jest dla mnie to, czy odwaga jest komuś jeszcze potrzebna. Przebojowość, pewność siebie, może nawet odrobina brawury i zuchwałości, to się ceni. Ale odwaga? A odwaga modlitwy? Co ja mam z tą posadzką? Ano, był taki człowiek Antoni Bloom , który mówiąc wprost, nie bawił się w owijanie w bawełnę, tylko stawiał sprawy jasno. Ściągnął mnie na ziemię, szybko i dość brutalnie. Było to jednak zrobione w takim stylu, że było warto łupnąć głową o krawężnik. Niecodziennie słyszy się, że straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego . Czytałam, czytałam i poczucie, że racja jest po stronie autora, wzrastało. Trafiając na myśl, że patrząc oczyma Boga na czyny zasługujące na potępienie, gotowi jesteśmy oddać życie za tych, którzy je popełniają , trudno jakoś się do tego nie ustosunkować. Nie powiem, trudno się zgodzić. Bardzo trudno. I dalej: Nieoczekiwanie odnajdujemy się w obszarze...

Zanim kanonizacja.

Obraz
Do znudzenia powtarzane: przestańcie mi klaskać, zacznijcie mnie słuchać . Ale z drugiej strony, jak można nazywać swoim autorytetem osobę, o której się nic nie wie? Albo się wie niewiele, bo trzeba przyznać, że o Janie Pawle II trudno nie posiadać jakiejkolwiek wiedzy. I nie chodzi mi tu o akcję "wszyscy do encyklik", chociaż, nie oszukujmy się, encykliki wcale nie są takie długie, nudne i trudne w odbiorze. Bywają interesujące. A co najważniejsze, to często właśnie z nich wyciągane są cytaty, którymi jesteśmy zasypywani przy okazji świąt, uroczystości czy nawet wyborów parlamentarnych. Gdyby komuś przeszło przez głowę, żeby choć jeden dokument przeczytać (poza encyklikami są jeszcze adhortacje, listy, konstytucje, homilie i przemówienia) to polecam wersję "za darmo" - Zintegrowaną bazę tekstów papieskich . Jest też wersja "nie za darmo", tutaj faworytem wydaje się być wydawnictwo Znak , dzięki któremu można zostać posiadaczem ładnie i solidnie wydanyc...

Rekolekcje. Modlitwa, post, jałmużna - Grzegorz Ryś

Obraz
Na rekolekcje nigdy nie jest za późno. Ale skoro mamy wielki post, jeżeli rozpoczął się Wielki Tydzień to nie ma na co czekać. Trzeba czytać. Na początek lojalnie ostrzegam: wszystkie zebrane w tej książce kazania, homilie i rozważania były pierwotnie wykorzystane w czasie rekolekcji dla kleryków. Piszę tylko z tego powodu, że sama byłam w wielkim zadziwieniu kiedy po kilku stronach dokonałam tego odkrycia (wydawca słowem o tym nie wspomina). Ale warto przeczekać pierwsze zaskoczenie i nie zrażać się pojawiającymi się odniesieniami do życia seminaryjnego (w perspektywie całej książki nie ma ich wiele). Przede wszystkim autor, człowiek, którego chciałabym poznać - biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej, doktor habilitowany specjalizujący się w historii Kościoła, świetny kaznodzieja i publicysta. Na całe szczęście ktoś pomyślał, żeby te jego rozważania wydać :)(gdyby ktoś nie czuł się na siłach do czytania to może posłuchać rekolekcji 2013 cz.1 , cz.2 , cz.3 , cz.4 ). Następni...

Ukryty strumień - Ronald Knox. Obrona wiary, silne argumenty.

Obraz
Kiedy ktoś zadaje nam pytanie, na które nie umiemy dać odpowiedzi czujemy się co najmniej głupio. Ale kiedy pada pytanie i wiemy o tym, że można na nie (całkiem przekonująco) odpowiedzieć, wierzymy głęboko, że tak właśnie jest, z całym przekonaniem moglibyśmy bronić swojego stanowiska, ale brakuje nam argumentów to już jest wstyd i hańba. Właśnie z myślą o takich sytuacjach ks. Knox prowadził cykl wykładów. Można je nazwać apologetycznymi (broniącymi wiary) albo po prostu uczącymi logicznego myślenia w kontekście wiary. Skłaniała bym się ku tej drugiej opcji, gdyż autor jakby mówił przez nią czytelnikowi: uspokój się, opanuj chęć budowania stosów, okiełznaj oburzenie i gorliwość nieustraszonego obrońcy wiary i pomyśl jakby tu kulturalnie przedstawić swoje stanowisko, tak aby Twoja wypowiedź była logiczna i spójna . I muszę powiedzieć, że wykłady te robią wrażenie. Człowiek czyta i myśli sobie: to przecież wszystko jest takie oczywiste... A kim był Ronald Knox? Urodził się w 1888 rok...

Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo - Benedykt XVI

Obraz
Jak to z tymi Aniołami było? Śpiewali czy mówili? Jezusa witały osioł i wół, czy ich tam w ogóle nie było? Im bardziej chrześcijaństwo stawało się oczywiste, im więcej wolności mieli wyznawcy Chrystusa, tym bardziej wnikliwie zaczynali analizować osobę (ach, zanim doszli do tego, żeby nazwać Go osobą upłynęło mnóstwo czasu!) Jezusa. I nic dziwnego, że także dzisiaj ludzie chcą wiedzieć jak to było. W obliczu wielu pytań i wątpliwości papież mówi: proszę bardzo, było tak a tak. Nie jest to pozycja pełna sensacji, nie wnosi nic nowego (zupełnie nic), ale za to ugruntowuje wiedzę, mam nadzieję, że prowokuje do myślenia i samodzielnego zajrzenia do Ewangelii. Być może zwrócenie uwagi na sposób przekazania informacji pasterzom przez Anioły czy liczby oraz rasy zwierząt przebywających w stajni, stanie się okazją do zrewidowania priorytetów: co jest w tym wszystkim istotne a co jest tylko pobożnym dodatkiem. Bez czego Wcielenie będzie nadal Wcieleniem, a co mogłoby tę prawdę wiary zniekszt...

Radziłem się dróg: Z Tomášem Halíkiem rozmawia Jan Jandourek

Obraz
Człowiek, któremu nie można zarzucić bezczynności. Oczywiście nie trzeba się z nim zgadzać, ale posiadania ciekawego i burzliwego życiorysu nikt mu nie odmówi. Pozwolę sobie zacytować samą siebie, używając wypowiedzi z tego postu : Z tego co pamiętam to znalazłam ks. Halika w bibliografii jednej z książek pana Hołowni. Ks. Tomáš Halík to czeski ksiądz katolicki, wyświęcony potajemnie w 1978 r. Psycholog, filozof i teolog, wykładowca na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Karola w Pradze, duszpasterz i rektor kościoła akademickiego. Nazywany czeskim Tischnerem, na wszystkich (?) zdjęciach znajdujących się na okładkach swoich książek występuje bez sutanny. Sutanna (a raczej jej brak) jest wbrew pozorom bardzo ważna. Zasadniczo nie lubimy księży bez sutanny w sytuacjach kiedy występują jako księża. Znam takich, którzy, biorąc pod uwagę polecenie przez pana Hołownię i brak odpowiedniego stroju, nigdy w życiu nie sięgnęliby po twórczość Tomasa Halika. Bo to nigdy nie wiadomo i strach, ż...

Odejścia - Augustyn Pelanowski

Obraz
Odejścia a jednak powroty. Może i ucieczka, ale w konkretnym celu. Schowanie się, żeby coś znaleźć. Żeby komuś zrobić miejsce. Książka traktuje o sprzecznościach. Nie są one wyszukane, nie raz pewnie obiły nam się o uszy zestawienia słów sobie przeciwstawnych, które zupełnie wbrew logice tworzą ciąg przyczynowo-skutkowy. Bo i nie taki jest cel tej pozycji, ona nie ma być oryginalna na siłę. Ot, ma przypominać o tym, co zdaje się każdy w miarę myślący człowiek wie. Że życia nie jest proste, przejrzyste, bywa zupełnie nielogiczne. I w tym braku ludzkiej metody jest sens. Tylko pamiętając o tym możemy coś ze swoim życiem duchowym zrobić. Książka podzielona została na rozdziały dla niektórych niczym ze sobą nie związane. Poczynając od tego, że pierwszy wycofał się Bóg, stwarzając świat. A skoro On mógł ograniczyć swoją władzę to czemu człowiek nie mógłby się czasem powstrzymać i usunąć w cień? Poprzez porównanie stłuczenia naczynia z olejkiem nardowym przez Marię Magdalenę z przepołowi...

Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą - Tomáš Halík

Obraz
Co może wyniknąć ze spotkania wiary z niewiarą? Konflikt, spięcie, nieporozumienie? A może dobro, rozwój i dojrzałość? Na okładce informacja: Najlepsza książka teologiczna w Europie. Nagroda Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej 2011 . Pomyślałam, że zajrzę. We wstępie można przeczytać, że książka inspirowana jest pozycją Przemówić do Zacheusza a w trakcie czytania zauważyć pewne zasadnicze zbieżności z Wzywany czy niewzywany, Bóg się tutaj zjawi . Biorąc pod uwagę te okoliczności (powtórki z rozrywki)chciałam zwyczajnie porzucić lekturę, ale kierowana ciekawością odkrycia czegoś nowego (i tytułem) pozostałam przy wcześniej podjętej decyzji. I doszłam do wniosku, że jeśli coś jest dobre to się nie nudzi. I nadaje się do wielokrotnego czytania. Znany skądinąd Zacheusz znowu został uczyniony głównym bohaterem opowieści. Człowiek obarczony lękami i niepewnością. Ciekawy tego kim jest Jezus, który dziwnym zbiegiem okoliczności dostaje szansę, aby Go poznać. Podejmuje decy...