Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rosja

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - Swietłana Aleksijewicz

Obraz
Bardzo dobrze, że w wakacje zrobiłam sobie przerwę od literatury tematycznie związanej z moimi studiami. Choć pozostałam raczej przy pozycjach ciężkiego kalibru. Bo taką książką, niełatwą, jest dzieło Swietłany Aleksijewicz. Być może nie każdy posiada predyspozycje do czytania takich historii, pełnych krwi, okrucieństwa i zła w czystej postaci. Do patrzenia na wojnę oczami kobiet, w sposób emocjonalny, obrazowy, wyrazisty. Być może popełniłam błąd, że brałam tę książkę do tramwaju. Nie dlatego, że się nie godzi, ale ponieważ chyba nie raz zdarzyło mi się jęknąć z powodu opisów pobudzających wyobraźnię do tego stopnia, że wywoływało fizyczny ból. Oczywiście nie na każdego ta pozycja działa w ten sam, silny, sposób. Ale chyba nie jest to książka z kategorii tych, którymi można sobie zaszkodzić. Czy to ironia losu sprawiła, czy fakt, że wypowiedzi mężczyzn jest tam niewiele, że najbardziej w pamięć zapadła mi opowieść o żołnierzu. Chłopak z dobrego domu szczerze wyznaje, że był jednym ...

Głową o mur Kremla - Krystyna Kurczab-Redlich

Obraz
Na początek i na zachętę powiem, że po przeczytaniu każdej kolejnej strony tej książki utwierdzałam się w przekonaniu, że muszę pojechać znów do Rosji. Tym razem dalej i na dłużej. Po zapoznaniu się z poprzednią książką autorki ( Pandrioszka ) postanowiłam nie zwlekać i wypożyczyć książkę nowszą, aktualniejszą i chyba bardziej szokującą. Ty razem można przeczytać już nie tylko o wojnie w Czeczenii, ale o dalszych losach tej maleńkiej republiki, jej przywódców (co znamienne prawie wszyscy odeszli z tego świata w sposób daleki od śmierci naturalnej). Oprócz opisu czeczeńskiego krajobrazu i tradycji oraz kultury (tak ten naród ma kulturę i to o wiele starszą niż Rosjanie czy Polacy) autorka przybliża także wszystko co (przez rosyjskie władze) było wiązane z tzw. czeczeńskimi bandytami: wybuchy domów w Moskwie, atak terrorystyczny na teatr na Dubrowce i szkołę w Biesłanie. Ponadto stara się udowodnić, że za tymi akcjami stali wysoko postawieni urzędnicy państwowi i oligarchowie. A stan...

Pandrioszka - Krystyna Kurczab-Redlich

Obraz
Wystarczyło, że tematem książki jest Rosja. Wiedziałam, że warto będzie ją przeczytać. Tak też było :) Smutna matrioszka, którą strach otworzyć. Istna z niej puszka Pandory. Tytułowa Pandrioszka . Taka jest Rosja. Mimo tego, że opisywane wydarzenia miały miejsce w latach 90-tych, niewiele się w niej zmieniło. Ot, więcej luksusowych aut na ulicy i więcej uprzywilejowanych grup, stojących ponad prawem. To o tyle wartościowa książka, że opowiada o czasach, które dla wielu są odległą przeszłością. Na przykład dla mnie. W czasie wojny w Czeczenii miałam około 5 lat. Niewiele więc mogę pamiętać, zwłaszcza, że od dziennika wolałam dobranockę... Ale zanim o wojnie. Książka zaczyna się od opisu codziennego życia w Moskwie. Niektórych moich znajomych pewnie oburzyły by warunki mieszkaniowe w standardowej moskiewskiej kamienicy. Nieprzyjemny zapach, brud, śmieci, mało przyjacielsko nastawieni sąsiedzi (w porównaniu z warunkami na dalekiej wsi, w części azjatyckiej Rosji to mimo wszystko luksu...

Ruski ekstrem - Boris Reitschuster i wspomnienia z podróży

Obraz
Przed wjazdem usłyszeliśmy: "Przestańcie chcieć zrozumieć to, co się wokół was będzie działo". Sens tych słów pojęłam dopiero kiedy do autokaru wsiedli strażnicy graniczni z nienaturalnie smutno - groźnym wyrazem twarzy, który jednocześnie miał wyrażać obojętność, litość i wyższość. "Tylko nie próbujcie się uśmiechać." - to prawda, życzliwość i dowody sympatii mogą tylko wzbudzić podejrzenia. Potem nie było lepiej. Rozkręcone do oporu kaloryfery na przełomie kwietnia i maja wyciskały z nas siódme poty. Temperaturę regulowaliśmy otwierając okno. Przepraszam, wyjmując okno z otworu, do którego było ono przymocowane za pomocą wbitych w ścianę gwoździ. Następnie wyłączyli prąd i w połowie budynku nie było światła, trzeba było kapać się po ciemku. Wodę można było ugotować jedynie stawiając przywieziony z Polski czajnik na kilku kocach położonych na nocnej szafce, ponieważ kontakty umieszczone były tuż pod sufitem. Gdziekolwiek się poruszaliśmy jechała za nami milicja,...