I czasem trudno się nie zgodzić z byłym jezuitą
Rozmowa z prawie 10-letnim stażem może wydawać się, przynajmniej, odrobinę przeterminowana. Zaręczam, że nie jest. I pewnie jeszcze długo będzie "na czasie". Fragment tekstu z okładki przedstawia głównego bohatera i samą książkę dokładnie tak: Podjął decyzję, że po dwudziestu latach pracy w Kościele katolickim i zakonie jezuitów, odchodzi. Stanisław Obirek nie chowa jednocześnie głowy w piasek. Nie ma także poczucia winy, które podpowiadałoby mu założenie wora pokutnego i posypanie głowy popiołem. Dlatego o swoich sporach z Kościołem i zakonem, papieskim nauczaniem i sposobem dyscyplinowania niepokornych "sług Kościoła" postanowił opowiedzieć. Jednak "Przed Bogiem" nie jest zbiorem pretensji, ale spokojnym namysłem nad kondycją współczesnego katolicyzmu, zarówno polskiego, jak i światowego. Kościół widziany jest tu oczyma człowieka, którego próby szczerego i otwartego dialogu ze współczesną kulturą spotykały się z brakiem akceptacji. Stanisław Obirek nie...