Posty

Wyświetlam posty z etykietą UAM Wydział Teologiczny

Wiedzieć, że jest Bóg - Ludwik Wciórka

Obraz
Czy Bóg jest? Mniejsza o to jaki jest, ale czy w ogóle jest? Czy to tylko kwestia wiary? A może da się rozumowo dojść do istnienia istoty Najwyższej? Logicznie, krok po kroku uargumentować to w co się wierzy, używając do tego tylko narządzi, którymi dysponuje umysł. Hmmm? Niniejsza książka ma za zadanie pokazać, że można spróbować. I że wielu próbowało. Jednym wyszło lepiej, innym gorzej, ale się da. A konkretnie? A konkretnie to autor rozpoczyna od krótkiego wprowadzenia w filozofię, gdyby ktoś przespał wszystkie wykłady ze Wstępu do filozofii lub zetknął się z tą pozycją zupełnie przypadkowo i interesowałoby go jedynie zagadnienie istnienia Boga. Potem trochę dłuższy fragment o metafizyce, o pojęciu bytu, jego przypadłościach. O substancji, formie i materii. I co najważniejsze o analogii (bardzo ważna kwestia, wyjaśnia ona jak można mówić o różnych bytach, że wszystkie są bytami jednocześnie będąc od siebie zupełnie różne), istnieniu i istocie. Chwała św. Tomaszowi! Kiedy mamy o...

Bóg filozofów i Bóg Jezusa Chrystusa - bp Marek Jędraszewski

Obraz
Czytanie idzie mi nie najlepiej. Przygotowania do obozu i dylemat dotyczący wyboru drugiego kierunku studiów doskonale zajmują mi czas wolny. Dlatego dzisiaj jeszcze jedna lektura filozoficzna. To taka niepozorna książeczka, do której zabierałam się dość długo. Długo jak na możliwości jakie miałam. Gdyż pozycja ta wydana w tym roku pojawiła się w bibliotece w kwietniu, o ile dobrze pamiętam, a egzamin odbył się w połowie czerwca. Leżała sobie spokojnie na parapecie i czekała na odpowiedni moment. Na pierwszy rzut oka jest ona w pewnym sensie podobna do poprzednich książek tego autora, które czytałam, aby przygotować się do egzaminu, gdyż ma formę krótkich esejów, przemyśleń, rozważań. W każdym razie nie jest do szpiku kości naukowa i można ją czytać bez strachu, że nie zrozumie się połowy wywodu. Co nie oznacza, że autor takowych nie ma na swoim koncie, ma i właśnie tego się obawiam, że przyjdzie moment, w którym będę musiała po nie sięgnąć... ;) Pokrótce: książka dzieli się na ...

Człowiek i trwoga: Nicość w ujęciu Martina Heideggera - Rafał S. Niziński

Obraz
Książka kształtem i wielkością przypominająca broszurę (dla mnie to dobrze, bo krótko i na temat), napisana w sposób zrozumiały dla kogoś kto od filozofii (jeśli tylko może) trzyma się z daleka. Po przeczytaniu niejasny w pewnych momentach Heidegger staje się bardziej jasny. Oczywiście w w miarę zrozumienia jego pism przez autora tejże książki :) Tematem przewodnim opracowania jest nicość. Jej funkcja zależy od tego jaki stosunek ma dany autor do bytu i do źródeł poznania. Niektórzy filozofowie nie brali nicości w ogóle pod uwagę, ale są też i tacy, którzy czynili z niej ważny element swoich doktryn. Dla Parmenidesa nicość nie istnieje. Istnieje tylko byt a nicość jest treścią pustą. Podobne stanowisko odnośnie istnienia nicości ma św. Tomasz z Akwinu. Nicości nie ma. Całkowicie inną pozycję odnośnie nicości zajął Hegel. I tak pojęcie bytu rodzi pojęcie niebytu. W opracowaniu został podjęte dwa problemy: tego dlaczego Heidegger wprowadza to pojęcie do swojej filozofii oraz tego c...