Posty

Wyświetlam posty z etykietą Fronda

Książka ze świętych obcowaniem w tle

Obraz
Proszę, sprowadźmy książki Chestertona wyłącznie do podręczników retoryki. Czytajmy je jako zapis procesów myślowych wybitnego intelektualisty. Reklamujmy jako kształtujące lapidarność stylu! Święty Augustyn wszakże nawrócił się pod wpływem nauczania świętego Ambrożego, którego słuchał wyłącznie z powodu jego kunsztu oratorskiego... Wiele bym dała, aby choć jedna pozycja tego autora trafiła do rąk każdego studenta filologii polskiej, dziennikarstwa czy czego tam jeszcze. Bardzo bym sobie życzyła, żeby tego fantastycznego człowieka poznał każdy licealista. A każde korporacyjne szkolenie kończyło się obowiązkową lekturą jakiegoś jego dzieła. To moje noworoczne marzenie. Będę robiła wszystko, aby je spełnić :) Dużo chyba mówię o świętości. Zaczęłam od prezentacji maturalnej, podczas której przewodnicząca komisji zadała mi pytanie, czy naprawdę zgadzam się z tezą, że świętość jest dostępna dla wszystkich... Od tamtej pory mam poczucie, że nawet jeżeli nikt tego pytania nie zadaje to wszy...

Heretycy. Sto lat temu a jakby dzisiaj

Obraz
Coś w tym jest. W przekonaniu, że każda epoka ma swoich heretyków. Zagwozdka polega jednak na tym, czy zmieniają się głoszone teorie czy tylko ludzie, którzy je głoszą? Nieustannie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że problemy sprzed stu lat to problemy współczesnego świata. Nawet metody, słowa, teorie sprzed stu lat wydają się być tymi, które towarzyszą naszej codzienności. Autor książki Heretycy to człowiek nietuzinkowy, urodził się w 1874 roku, po zdobyciu podstawowego wykształcenia podjął naukę sztuk plastycznych w Slade School of Art przy Uniwersytecie Londyńskim. Nigdy jednak nie ukończył studiów wyższych. Był rysownikiem i karykaturzystą, następnie wybrał dziennikarstwo i publicystykę. Reprezentował poglądy konserwatywne, przeciwstawiał się ideom socjalizmu i agnostycyzmu. Był mistrzem groteski, paradoksu i humoru absurdalnego. W młodości przejawiał postawę agnostyczną, z czasem zmienił poglądy i włączył się w nurt odnowy duchowej Kościoła anglikańskiego. W 1922 roku przeszedł ...

Ukryty strumień - Ronald Knox. Obrona wiary, silne argumenty.

Obraz
Kiedy ktoś zadaje nam pytanie, na które nie umiemy dać odpowiedzi czujemy się co najmniej głupio. Ale kiedy pada pytanie i wiemy o tym, że można na nie (całkiem przekonująco) odpowiedzieć, wierzymy głęboko, że tak właśnie jest, z całym przekonaniem moglibyśmy bronić swojego stanowiska, ale brakuje nam argumentów to już jest wstyd i hańba. Właśnie z myślą o takich sytuacjach ks. Knox prowadził cykl wykładów. Można je nazwać apologetycznymi (broniącymi wiary) albo po prostu uczącymi logicznego myślenia w kontekście wiary. Skłaniała bym się ku tej drugiej opcji, gdyż autor jakby mówił przez nią czytelnikowi: uspokój się, opanuj chęć budowania stosów, okiełznaj oburzenie i gorliwość nieustraszonego obrońcy wiary i pomyśl jakby tu kulturalnie przedstawić swoje stanowisko, tak aby Twoja wypowiedź była logiczna i spójna . I muszę powiedzieć, że wykłady te robią wrażenie. Człowiek czyta i myśli sobie: to przecież wszystko jest takie oczywiste... A kim był Ronald Knox? Urodził się w 1888 rok...

Pod słońcem szatana - Georges Bernanos

Obraz
Tytuł dość intrygujący, zwłaszcza w zestawieniu z informacją, że autor był pisarzem tzw. katolickim. A po przeczytaniu książki można zacząć się zastanawiać po co ktoś pisze taką powieść. I czy to dobrze czy źle, że się do niej zajrzało...? Jak najprędzej spieszę, aby odpowiedzieć samej sobie na zadane pytanie. Otóż, trudno stwierdzić. Dla jednych będzie niezrozumiała, zbyt abstrakcyjna albo może bardziej przepełniona absurdem, jakąś beznadziejną ironią losu. Bo jak inaczej można określić historię, w której nie ma jednoznacznego zakończenia, tak naprawdę nic nie wiadomo na pewno w dodatku nie da się ostatecznie osądzić czy główny bohater kierowany był przez Boga czy przez tytułowego szatana. Ale istnieje też odmienna droga interpretacji. I ta opiera się na założeniu, że powieści nie muszą być oczywiste, proste i kończące się szczęśliwym rozwiązaniem akcji. Wspomniana ironia losu, czy jak kto inny woli złośliwa premedytacja Boga, niekoniecznie musi być wszystkim, może być tylko pozorem...

Katolicy - Brian Moore

Obraz
Pierwsze wrażenie po lekturze? Minimum słów, maksimum treści. To chyba miała być karykatura Kościoła po II Soborze Watykańskim. Stosunku przedstawicieli głównego, nowoczesnego nurtu do przywiązania do tradycji. Wizja przyszłości, zastanowienie się ile w Kościele jest wiary i czy jest jej więcej niż przyzwyczajenia. Trochę rozważań o utraceniu tożsamości i zamianie walki o dobra duchowe na rewolucję społeczną. Posuwamy się w czasie o nieokreśloną ilość lat do okresu po IV Soborze Watykańskim. Hierarchia kościelna przypomina odrobinę struktury wojskowe, świat, dzięki kompromisom, zbliżył się prawie do uzyskania jedności chrześcijan, chrześcijanie zaś prowadzą zaawansowany dialog z buddyzmem. Doktrynalnie też wiele się zmieniło, katolicy przejęli wiele elementów nauczania protestanckiego, choćby w sprawie obecności Boga w chlebie i winie, odtąd miała być ona tylko symboliczna. Wszystko układałoby się rewelacyjnie gdyby nie jedna, maleńka, zapomniana irlandzka wyspa. Na tejże wyspie zn...

Czarnoksiężnik - William E. Barrett

Obraz
Ciągle męczę filozoficzne wywody, sumiennie przygotowując się do egzaminów. Takie książki strasznie męczą, trzeba czasem zrobić sobie przerwę i przeczytać coś mniej ambitnego. Szkoda tylko, że ten czas kończy się tak szybko. Czarnoksiężnika przeczytałam w jeden wieczór. I znów trzeba wrócić do filozofii... Nie będę upierać się przy tym, że to dzieło wiekopomne i genialne. Nie jest takie. Ale nie przeszkadza to w sięgnięciu po tę książeczkę przed snem, w tramwaju czy gdziekolwiek indziej, gdzie chcemy zająć czas w przyjemny sposób. Bardzo podoba mi się pomysł (dla mnie jest oryginalny, ale ja się na literaturze nie znam). Otóż znawca sztuki i malarstwa wchodzi w posiadanie obrazu. Jak się potem okazuje obrazu wybitnego, nie mającego odpowiednika wśród innych znanych dzieł. Akcja toczy się w Nowym Jorku, gdzie ów koneser ma swoją galerię. Zaprasza do siebie trzech przyjaciół, aby zaprezentować im swoją zdobycz i skonfrontować wrażenia towarzyszące oglądaniu jej. Wszyscy (pastor, ks...