Posty

Wyświetlam posty z etykietą powieść

O Żydach żartować nie wolno...

Obraz
Tekst na okładce głosi: Opowieść o żywocie Izaaka Jakuba Blumenfelda, który przeżył dwie wojny światowe, trzy obozy koncentracyjne i był obywatelem pięciu ojczyzn. "Pięcioksiąg Izaaka" jest opowieścią o niezwykłych losach dwóch Żydów – krawca i rabina z małego miasteczka w Galicji. Paradoksy i kaprysy historii XX wieku periodycznie zmieniały im ojczyzny, ideały narodowe i obozy koncentracyjne, żeby w końcu pozostawić ich w głębokiej zadumie nad sensem i bezsensem wojen. Tragiczna w swej wymowie opowieść o zderzeniu jednostki z absurdami wielkiej historii została opowiedziana z subtelnym ironicznym dystansem i okraszona typowym żydowskim humorem, który dla bohaterów staje się jedynym sposobem, by oswoić wszechobecną śmierć i zniszczenie, jakie towarzyszą im nieprzerwanie począwszy od okopów I wojny światowej, przez baraki Flossenbürga, aż po gułagi sowieckiej Kołymy. Fabuła samej książki jest o tyle nieoryginalna, o ile pewne fakty pozostają niezmienne ( fakt jest faktem...

I bądź tu studentem teologii, i zabijaj ludzi...

Obraz
Student teologii to student teologii. I już. Grzeczny, uprzejmy, życzliwy, uczciwy, niekarany, spokojny i wiele, wiele innych... Dzięki tej krótkiej charakterystyce wiem, że o człowieku, który zajmuje się wyłącznie studiowaniem, dobrej książki nie przeczytam. Wiać będzie nudą... Prawdę mówiąc sama książka (całkiem sprawnie napisana!) jest tu mniej ważna. Gnębi mnie jedno pytanie, czy doprawdy z tymi studentami jest tak źle, że jeśli już trafi się jakaś pozycja traktująca o pasjonacie nauk teologicznych, to musi on być przy okazji niewzruszonym zabójcą? Pal licho, że bohater chce zostać pastorem, czyli teologię protestancką zamierza zgłębiać. Mniejsza o to, że właściwie (nie licząc kilku lat dawno temu w trawie) tych studiów dobrze nie zaczął. Przedstawia się jako student teologii, to się liczy. A dalej to już ręka, noga, mózg na ścianie . Dosłownie i wielokrotnie. Mam takie poczucie, że się nie godzi tak wziąć na warsztat tych dziwnych studentów i czegoś o nich napisać. Jakby rozt...

Benedykt, który pozostał papieżem.

Obraz
Nie, tym razem nie Benedykt XVI. Tym razem, dość wiekowa (choć jeszcze nie stara!) książka francuska. Autor (Jean Raspail), który popełnił w swoim życiu kilka powieści, z których znam wyłącznie tą właśnie opisywaną, określa się mianem monarchista oraz antydemokrata . To z pozoru całkiem nieistotna informacja. Jednak kiedy czyta się, nawet tak pozornie niepolityczną, historię zawartą w Pierścieniu rybaka to przestaje ona być taka niezaangażowana :) I to chyba nie jest zarzut. Każda książka powinna mieć jakiś swój "smaczek", każdy autor powinien mieć jakiś swój charakterystyczny element twórczości, taki swój znak rozpoznawczy. Tym razem jest to monarchia. Dlatego chyba nie dziwi, że kolejnymi pojęciami, które w głowie zostają są: władza, sukcesja, jurysdykcja, hierarchia. Potem jeszcze Awinion, schizma, Watykan, śledztwo, instytucja. Jeśli się czyta szybko (a chyba właśnie tak czytałam) to bardzo łatwo zagubić jeszcze takie słowa jak: prawda, służba, obowiązek, szacunek, ...

Za późno - Wojciech Hrehorowicz. Grecka tragedia oparta na prawdzie

Obraz
Przeszło mi przez myśl pytanie: zabije mnie czy wzmocni ta książka? Decyzję o przeczytaniu jednak podjęłam szybko i bez wcześniejszego zastanowienia – i było to działanie całkowicie świadome. Bo gdybym się zaczęła zastanawiać obudziłby się we mnie instynkt samozachowawczy i... zapewne lenistwo. Przeczytałam i nadal żyję, czyli mnie nie zabiło. A czy wzmocniło? Oto jest pytanie! Ale najpierw kilka refleksji. Albo nie, raczej punktów zaczepienia, które z tą książką się kojarzą. Na początek niech będzie aborcja. Ta książka, według opisu, ma być głosem w dyskusji, ma traktować o miłości, niegodziwości i zabijaniu (stąd chyba moje obawy co do niej). Jak się okazało, niesłusznie lęka się czytelnik, autor poskąpił naturalistycznych opisów, medycznych odniesień, widoku tego czego człowiek spodziewał się uświadczyć w takiej pozycji. Zamiast narażać czytelnika na wzdryganie się, odwracanie wzroku, zamykanie oczu i różnego rodzaju odruchy fizjologiczne, autor (całkiem niepostrzeżenie) robi ...

Bóg jednak nie zapomniał. A my?

Obraz
Jeżeli każda okazja jest dobra to Święto Niepodległości jest wyjątkowo dobrą okazją. Żeby sięgnąć po książkę. U mnie w Poznaniu już tydzień przed 11 listopada trudno nie natknąć się na stoisko z rogalami świętomarcińskimi, tymi z certyfikatem i tymi bez certyfikatu. Ludzie wychodzą na barwną paradę, jedzą te rogale, patrzą, cieszą się, kupują watę cukrową albo siedzą w domu i oglądają transmisję z placu Piłsudskiego, czasem nawet wywieszają flagę. Jeszcze jakoś nas to święto obchodzi. Tradycja to świetna sprawa, dlaczego więc nie stworzyć sobie własnej tradycji? Czytelniczej, w dodatku. Żeby tak chociaż raz w roku, z jakieś dowolnej patriotycznej okazji przeczytać książkę o Polsce. Zrezygnować z bezgranicznego zaufania panu z telewizji, który może opowiada mądrze, ale jednak co roku powtarza to samo. Historia Polski to mimo wszystko coś więcej niż 2-godzinna transmisja ze zmiany warty honorowej... Moje propozycje to książki przeczytane przeze mnie dawno. Niezmienne uważam, że warto j...

Na wokandzie sprawa inkwizytora heretyckiej nieprawości

Obraz
Wszystko rozbija się o to, żeby nie upierać się przy swojej niewinności. Stwierdzenie "jestem niewinny" może nas wiele kosztować. Lepiej już nic nie mówić niż próbować udowodnić, że nie zrobiło się nic co zasługuje na karę. Co na początek? Z pewnością nie jest to arcydzieło, choć fabuła wydaje się być interesująca, postaci budzą jakieś tam emocje, nie nudziło mi się. Ale zainteresowanie treścią można zrzucić na karb moich ukierunkowań tematycznych. Nie da się ukryć, że coś tam o Kościele w książce o inkwizycji się znajduje. Jakbym się nie zabierała do opisywania tej pozycji to zawsze w ostateczności mam poczucie, że chodziło o to, że inkwizycja nie była zła. Można się spierać, zapierać, kłócić, udowadniać, ale pewności się nie uzyska. Autorka prezentuje człowieka, który jest dobry, pracowity, oddany, szlachetny i z całym sobą pragnie zachować czystość katolickiej wiary. Brzydzi się torturami, ma na względzie wszystkie czynniki, które prowadzą człowieka do błędu, ubolewa na...

Spokojnie, to tylko różnica kulturowa

Obraz
Czytam, kiedy nie rozumiem. Kiedy nie mogę pojąć, sięgam po książkę w nadziei, że znajdę odpowiedź. To, czy taki system działa jest dyskusyjne, ale zdecydowanie wolę szukać, nawet po omacku, niż nie robić nic. Nie rozumiem wielu rzeczy, chociażby tego jak bardzo ludzie są zdziwieni tym, że inni ludzie się od nich różnią. Taki Wietnam, nawet dobrze nie wiem gdzie to jest, ale skłamałabym gdybym napisała, że nigdy o tym państwie nie słyszałam. I nie pojmuję, jak to się dzieje, że to co słyszałam sytuuje Wietnamczyków w kategorii podludzi, albo przynajmniej nie do końca wartościowych ludzi... Nie znam się, więc się jednak nie wypowiem, ale za to chętnie poczytam. Chociażby taka książka - Spokojny Amerykanin . Całkiem ciekawa, wciągająca, chyba prawdziwa w swoim przekazie. Właściwie to chyba nie o Wietnam w niej chodzi, może nawet bardziej o tytułowego Amerykanina, ale co można kraj zobaczyć to nasze. Jest dziwnie, dziwna atmosfera, dziwni ludzie, tubylcy chyba trochę nieufni, trochę ...

Inwestygator to brzmi dumnie!

Obraz
Dlaczego pokusiłam się o opisanie wszystkich części razem? Stylem się nie różną, główne wątki przewijają się w każdej z książek, autor ten sam, przeczytałam je jedna po drugiej, są równie wciągające i godne polecenia. Rzecz jasna, czymś się tam różnią, Kacper Ryx i tyran nienawistny był podobno pisany na kolanie, mnie osobiście bardziej naciągany i wydał się Kacper Ryx i król alchemików , ale to kwestia gustu. Pokrótce, Kacper Ryx jest podrzutkiem wychowanym przez ojca Rocha i cioteczkę Balcerową. Studiuje medycynę (w międzyczasie ją kończy i zaczyna praktykę lekarską). Mieszka w Krakowie, z początku w gospodzie u cioteczki, potem w swoim własnym domu. Marzy o szlachectwie (po co? w pewnością nie dla pieniędzy i pozycji), trafia na wojnę trochę przypadkowo, ma wielu dobrze urodzonych i wysoko postawionych przyjaciół. Na co dzień para się inwestygacją, można powiedzieć, że jest prywatnym detektywem. Tyle, że z woli króla. Bywa skuteczniejszy od służb miejskich i królewskich razem wz...

Szkaplerz wandejski - Halina Popławska

Obraz
Wandea, czy jak kto woli Vendée. 170 000 zabitych, powstanie rojalistyczne w obronie króla i religii, hasło Dieu le Roi . Na to wszystko poświęconych jest: pół strony w podręczniku do historii, 10 minut lekcji i być może jedno pytanie na sprawdzianie. W programie rozszerzonym, nie wiem jak zapatruje się na to podstawa. I nie wiem jak podchodzi do tego tematu nowy, okrojony program nauczania historii... Wandea... To właśnie tu w czasach rewolucji francuskiej doszło do rzeczy niesłychanej: lud przeciwstawił się "rządom ludu" - mieszkańcy Wandei spontanicznie wystąpili przeciwko terrorowi rewolucji. Aby stłumić powstanie wandejskie, popełniono pierwsze w Europie ludobójstwo - przez Wandeę przeszły "piekielne kolumny", które niszczyły po drodze wszystko... A książka, o czym jest? Pewnie jak to powieść historyczna, o wszystkim. Wielka polityka i wielkie wydarzenia połączone z małymi dramatami i małymi zwycięstwami. Znani rewolucjoniści i anonimowi wieśniacy. "Cy...

Kwiat lilii we krwi - Halina Popławska

Obraz
Historia, fakty, daty, wojny i bitwy, dowódcy i bohaterowie - żadnego życia w tym wszystkim. Czy jest ktoś kto nigdy nie pomyślał: a co ze zwykłymi ludźmi, jak żyli, co czuli, czy wielkie wydarzenia wpływały na ich funkcjonowanie, czy wielka historia ich w ogóle obchodziła? Mnie się zdarza dosyć często, dlatego lubuję się w powieściach historycznych. Tym razem pokusiłam się o Kwiat lilii we krwi , a sprawa dotyczy Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Tematem, wokół którego stworzona została fabuła jest postać następcy tronu - Ludwika Karola Burbona, znanego też jako Ludwik XVII. Według oficjalnego przekazu zmarł on, w wieku 10 lat, w 1795 roku, po długim pobycie w twierdzy Temple, jednak istnieje wiele teorii na temat tego co się wydarzyło "na prawdę". Jedną z wersji wydarzeń podsuwa nam autorka powieści. Drugim (wydaje się, że równorzędnym) bohaterem jest Bertran - syn służących w zamku Belcastel, na w pół rewolucjonista. Do tego wojenny, jakbyśmy to dziś powiedzieli, kombatant...

Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam - Paulo Coelho

Obraz
Leżała na półce, skąd się wzięła - nie wiem. Ale tak leżała i patrzyła. A ja musiałam sięgnąć po jakąś niewymagającą lekturę. Pomyślałam - skoro już tak leży to przeczytam... Tyle razy wytrzeszczyć oczy, ze zdziwienia i bezsilności, co przy czytaniu tej książki to chyba nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Normalnie to bym odłożyła tam skąd wzięłam i zapomniała. Ale... Kiedyś chyba wspominałam, że nawet gdybym bardzo chciała odciąć się od tematyki religijnej to nie dam rady, bo prawie każda książka wybierana pod kątem odpoczynku od studiów akurat posiada wątek kościelno-duchowo-metaficzny, nazwijmy to ogólnie. A ta konkretna to aż w nadmiarze. Poczynając od ubóstwienia Matki Bożej i utożsamiania jej z jakąś boginią wody, poprzez dziwne zbiegi okoliczności, które mają być dziełem opatrzności oraz człowieka będącego klerykiem a jednak prowadzącego całkiem świecki tryb życia aż po moc uzdrawiania, którą można sobie oddać jeżeli zaczyna nam przeszkadzać w życiu. A i jeszcze było coś o ...

Tajemnica starego browaru - Krzysztof Smura

Obraz
Powiem wprost, jeżeli ktoś jest z Poznania to na niewiele się zda moja opinia. Po prostu dla poznaniaka to lektura obowiązkowa. A dla reszty świata? Dla reszty świata to jak już kto lubi. Przede wszystkim fabuła nie jest ani trochę zaskakująca (zwłaszcza kiedy zajrzy się do materiałów zamieszczonych na końcu książki), postaci nie są zbyt wyszukane, w ogóle takie sobie. Ale... ale trzeba zaznaczyć, że historia została zbudowana na faktach (autentycznych!) i przy okazji wyszlifowana i wzbogacona. Dlatego też podeszłam do pozycji z odrobinę przymkniętym okiem, bo trudno jest napisać coś ekstra, jeśli fabuła jest gotowa a trzeba dopisać dialogi i opisy przyrody. Do sedna. Chodzi o zbrodnię. Zabójstwo z zimną krwią. Co ważne w Poznaniu, w starym browarze (tak, tam gdzie teraz znajduje się centrum handlowe). Znajdują martwego, zimnego trupa w podziemiach. Lata 30. w pełni. Zagadkę starają się rozwiązać policjant i dziennikarz. Nie zabraknie wątku miłosnego. Pojawia się konflikt rodzinny. ...

Oblicze Pana - Mariusz Wollny. Czyli, co ma Polska do Świętego Graala...

Obraz
W książce znajdziemy i Polskę, i Świętego Graala. Nie zabraknie Krzyżaków, hitlerowców, naukowców, dziennikarzy, poszukiwaczy przygód i skarbów. Ale to nie wszystko! Będą też agent Mossadu i przedstawiciel tajnych służb rosyjskich. To prawda, czasem miałam wrażenie, że brakuje tylko ufoludków do kompletu ;) Ale co tam, jak szaleć to szaleć, szlachta nie liczy kosztów! Odtworzenie fabuły nie jest wcale takie proste, bo zasadniczo koncentruje się ona na współczesnym Krakowie, ale bohaterowie przemieszczają się np. na pola Grunwaldzkie. Nie dość tego, bo autor kombinuje przy czasie akcji. I tak, raz przenosi nas w czasy II wojny światowej, innym razem spotykamy Krzyżaków, Templariuszy i całą tę średniowieczną bandę. Mimo tego, ogarnięcie wszystkich wątków jednym małym rozumkiem nie stwarza wielu problemów. Za każdym razem czytelnik informowany jest o zmianie scenografii. Historia jest piękna w swojej prostocie. Umiejscowienie Świętego Graala w Polsce, powiązanie go z polsko-niemieckim ...

Sługa Boży - Petra Morsbach

Obraz
Historia na pierwszy rzut oka nie porywa i dlatego w tym można szukać jej wartości. W tym, że ktoś postanowił ją spisać i pokazać publicznie. Mimo, że to fikcja to na upartego mogłaby się wydarzyć. Na okładce znajdujemy informację, że właśnie trzymamy w rękach książkę o Isidorze Rattenhuber, zahukanym, rudowłosym i udręczonym ustawicznym jąkaniem chłopcu z bawarskiej wsi. Chłopcu, który w liturgii odnalazł spokój i w konsekwencji tego został księdzem. Koleje życia Isidora poznajemy w retrospekcjach, splecionych z losami i historiami osób, które stanęły na jego drodze: krewnych, kolegów z seminarium, przełożonych, przyjaciół, parafian. To Isidor jest tym tytułowym Sługą bożym, wrośniętym w świat ludzkich słabości, małości, miłości, śmierci. Z początku można uznać głównego bohatera za nudnego wiejskiego proboszcza, jakich wielu w Niemczech, Polsce i na całym świecie. Ale im dalej się człowiek zagłębia w historię jego życia tym bardziej stwierdza, że to nie do końca prawda. Rzeczywi...

Pod słońcem szatana - Georges Bernanos

Obraz
Tytuł dość intrygujący, zwłaszcza w zestawieniu z informacją, że autor był pisarzem tzw. katolickim. A po przeczytaniu książki można zacząć się zastanawiać po co ktoś pisze taką powieść. I czy to dobrze czy źle, że się do niej zajrzało...? Jak najprędzej spieszę, aby odpowiedzieć samej sobie na zadane pytanie. Otóż, trudno stwierdzić. Dla jednych będzie niezrozumiała, zbyt abstrakcyjna albo może bardziej przepełniona absurdem, jakąś beznadziejną ironią losu. Bo jak inaczej można określić historię, w której nie ma jednoznacznego zakończenia, tak naprawdę nic nie wiadomo na pewno w dodatku nie da się ostatecznie osądzić czy główny bohater kierowany był przez Boga czy przez tytułowego szatana. Ale istnieje też odmienna droga interpretacji. I ta opiera się na założeniu, że powieści nie muszą być oczywiste, proste i kończące się szczęśliwym rozwiązaniem akcji. Wspomniana ironia losu, czy jak kto inny woli złośliwa premedytacja Boga, niekoniecznie musi być wszystkim, może być tylko pozorem...

Spotkania jasnogórskie - Jan Dobraczyński. Jak może (powinna?) wyglądać pielgrzymka do sanktuarium

Obraz
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Janie Dobraczyńskim raczej nie kojarzył mi się pozytywnie. Chociażby ze względu na wojnę ministra edukacji i posłów z opozycji dotyczącej szkolnych lektur. Wtedy nie podejrzewałam, że jego książki tak bardzo przypadną mi do gustu. Jak nie trudno się domyślić pozycja ta niewątpliwie opiera się na wątku religijnym, ale nie tylko to zadecydowało o mojej do niej sympatii. Z zasady nie dotykam się książek o sanktuariach, zwłaszcza maryjnych, po prostu to nie moja bajka. Ta książka przekonała mnie tym, że o miejscu świętym (Jasna Góra w Częstochowie) opowiada z perspektywy konkretnych osób a nie zbiorowości i tłumu, nie ma w niej niebezpiecznych uogólnień. Dodam też, że trudno w niej znaleźć masowe (w sensie płytkie, powierzchowne, okolicznościowe) formy pobożności charakterystyczne dla takich miejsc, cukierkowatość, pobożny lukier i to wszystko co może zniechęcać do ich odwiedzania (i czytania o nich). Raczej dominuje w niej cisza, spokój, atmosfera skupien...

Katolicy - Brian Moore

Obraz
Pierwsze wrażenie po lekturze? Minimum słów, maksimum treści. To chyba miała być karykatura Kościoła po II Soborze Watykańskim. Stosunku przedstawicieli głównego, nowoczesnego nurtu do przywiązania do tradycji. Wizja przyszłości, zastanowienie się ile w Kościele jest wiary i czy jest jej więcej niż przyzwyczajenia. Trochę rozważań o utraceniu tożsamości i zamianie walki o dobra duchowe na rewolucję społeczną. Posuwamy się w czasie o nieokreśloną ilość lat do okresu po IV Soborze Watykańskim. Hierarchia kościelna przypomina odrobinę struktury wojskowe, świat, dzięki kompromisom, zbliżył się prawie do uzyskania jedności chrześcijan, chrześcijanie zaś prowadzą zaawansowany dialog z buddyzmem. Doktrynalnie też wiele się zmieniło, katolicy przejęli wiele elementów nauczania protestanckiego, choćby w sprawie obecności Boga w chlebie i winie, odtąd miała być ona tylko symboliczna. Wszystko układałoby się rewelacyjnie gdyby nie jedna, maleńka, zapomniana irlandzka wyspa. Na tejże wyspie zn...

Stygmatyk - John Desjarlais. Święty czy mistyfikator?

Obraz
Dała bym jeszcze taki podtytuł: studium nienawiści. Ale dlaczego bym tak zrobiła to już nie mogę powiedzieć :) Jak to można wyczytać z okładki akcja rozgrywa się w małym, zapomnianym amerykańskim miasteczku. W którym to pewnie było miło i spokojnie dopóki nie przysłano do niego pewnego młodego księdza. Ksiądz ten, nazywany Krwawcem, nosi ponoć na swoim ciele ślady męki Chrystusa, czyli stygmaty. Z tego powodu na jego msze zjeżdżają się tłumy, gdyż można na nich zostać uzdrowionym. Mniej więcej w tym samym czasie w dwuletnim college'u dochodzi do kłótni, w czasie której wykładowca filozofii zostaje przypadkowo postrzelony. Po pobycie w szpitalu dostaje urlop zdrowotny i postanawia wyjechać do domku swojego brata, aby odpocząć i przy okazji napisać książkę o Arystotelesie. Co łączy te dwa wątki? Otóż, Reed Stubblefield (wspomniany profesor filozofii) zostaje wzięty na stacji benzynowej za jednego z pielgrzymów zdążających do miasteczka, w którym miał zamiar spędzić swoje wakacje....

Czarnoksiężnik - William E. Barrett

Obraz
Ciągle męczę filozoficzne wywody, sumiennie przygotowując się do egzaminów. Takie książki strasznie męczą, trzeba czasem zrobić sobie przerwę i przeczytać coś mniej ambitnego. Szkoda tylko, że ten czas kończy się tak szybko. Czarnoksiężnika przeczytałam w jeden wieczór. I znów trzeba wrócić do filozofii... Nie będę upierać się przy tym, że to dzieło wiekopomne i genialne. Nie jest takie. Ale nie przeszkadza to w sięgnięciu po tę książeczkę przed snem, w tramwaju czy gdziekolwiek indziej, gdzie chcemy zająć czas w przyjemny sposób. Bardzo podoba mi się pomysł (dla mnie jest oryginalny, ale ja się na literaturze nie znam). Otóż znawca sztuki i malarstwa wchodzi w posiadanie obrazu. Jak się potem okazuje obrazu wybitnego, nie mającego odpowiednika wśród innych znanych dzieł. Akcja toczy się w Nowym Jorku, gdzie ów koneser ma swoją galerię. Zaprasza do siebie trzech przyjaciół, aby zaprezentować im swoją zdobycz i skonfrontować wrażenia towarzyszące oglądaniu jej. Wszyscy (pastor, ks...

Wujek Karol - Paweł Zuchniewicz

Obraz
Jako, że kiedyś, dawno temu przeczytałam pierwszą część serii Pawła Zuchniewicza postanowiłam zapoznać się z jej kontynuacją. Jak już zostało ustalone Jan Paweł II nie jest w Polsce postacią nieznaną. Mam jednak wrażenie, że ta popularność nie oznacza wiedzy na jego temat. Zgadzam się, rzecz jasna, z tym, że najlepiej by było gdyby wszyscy katolicy i fani Karola Wojtyły sięgnęli z entuzjazmem po jego encykliki, adhortacje i pisma filozoficzne. Wtedy nie byłoby problemu z nieznajomością nauczania Jana Pawła II. Ale jak zwykle są pewne zastrzeżenia. Po pierwsze, dokumenty Stolicy Apostolskiej nie są do końca wymarzoną lekturą dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Po drugie, większość normalnych ludzi w czasie czytania tego typu tekstów zaczyna boleć głowa z przeciążenia. I co by tu z takim fantem zrobić? Otóż, można polecić fabularyzowaną biografię. To naprawdę fajna sprawa. Zwłaszcza, że obok Karola Wojtyły autor opisuje historię wielu osób z otoczenia przyszłego papieża. Ni...