Posty

Wyświetlam posty z etykietą Syrek Judyta

Uwierzcie w koniec świata - Joachim Badeni, Judyta Syrek

Obraz
Czytasz podtytuł: Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa i na myśl przychodzą ci grupy ludzi zwiastujących rychły koniec, straszące kataklizmami. A przy okazji nawołujące do oddania im swego majątku. I co? Spokojnie odkładasz książkę na półkę, chowając ją za innymi, żeby zbyt szybko nie wpadła komuś w ręce. Ale tę jednak przeczytałam. Dlaczego? Otóż, przede wszystkim zadecydował autor. Fascynacja ojcem Badenim sięga zenitu. Dopiero potem temat, przed którym się trochę wzbraniałam. Zwłaszcza, że notka na okładce głosi, że jest to książka gwałtowna i boleśnie dotkliwa . Ale w końcu się przemogłam i pierwsze moje wrażenie było takie, że nie ma się czego bać. Drugie wrażenie dotyczyło dotkliwości pozycji. Z mojego punktu widzenia nie ma w niej nic co mogło by mnie boleśnie dotknąć, przestraszyć, zaszokować w takim sensie, że pierwszy raz bym o czymś usłyszała i przeraziła się nie na żarty. Ale nie ma tu miejsca na żarty. Bo sprawa jest poważna. A waga tego co ma przyjść...

Wyjdź do światła - Joachim Badeni, Judyta Syrek

Obraz
Przede wszystkim urzekła mnie okładka. W taki widok można wpatrywać się godzinami. Ale jak wiadomo nie ocenia się książki po okładce. Ważne jest też to co w środku :) A wewnątrz same cudności. Dosłownie i w przenośni (rym to tylko wypadek przy pracy). Dosłownie pochłonęłam ją w trzy godziny. Ale coś mi się wydaje, że jeszcze nie raz do niej zajrzę. To niewielka książeczka, wydana rok po śmierci autora zamieszczonych w niej tekstów, zawierająca także krótkie komentarze Judyty Syrek. Jest to po części biografia, choć bardzo specyficzna. Mało w niej dat, więcej zabawnych sytuacji, poważnych zdarzeń, decyzji, ważnych postaci. Posługując się językiem bardziej technicznym niż religijnym można określić ją jako instrukcję: "jak żyć po chrześcijańsku i nie zwariować". Albo też jak zostać mistykiem i pozostać normalnym :) Można też nazwać ją zbiorem refleksji na różne tematy. Każdy znalazłby w niej chyba coś dla siebie. Osobiście przypadły mi do gustu fragmenty mówiące o tym, ż...