Uwierzcie w koniec świata - Joachim Badeni, Judyta Syrek
Czytasz podtytuł: Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa i na myśl przychodzą ci grupy ludzi zwiastujących rychły koniec, straszące kataklizmami. A przy okazji nawołujące do oddania im swego majątku. I co? Spokojnie odkładasz książkę na półkę, chowając ją za innymi, żeby zbyt szybko nie wpadła komuś w ręce. Ale tę jednak przeczytałam. Dlaczego? Otóż, przede wszystkim zadecydował autor. Fascynacja ojcem Badenim sięga zenitu. Dopiero potem temat, przed którym się trochę wzbraniałam. Zwłaszcza, że notka na okładce głosi, że jest to książka gwałtowna i boleśnie dotkliwa . Ale w końcu się przemogłam i pierwsze moje wrażenie było takie, że nie ma się czego bać. Drugie wrażenie dotyczyło dotkliwości pozycji. Z mojego punktu widzenia nie ma w niej nic co mogło by mnie boleśnie dotknąć, przestraszyć, zaszokować w takim sensie, że pierwszy raz bym o czymś usłyszała i przeraziła się nie na żarty. Ale nie ma tu miejsca na żarty. Bo sprawa jest poważna. A waga tego co ma przyjść...