Posty

Wyświetlam posty z etykietą filozofia

Ten ksiądz, na tych manowcach

Obraz
Są takie książki, które otwierają jakiś etap w życiu (takie, które zamykają też pewnie są, ale to tym razem nieistotne). Jakkolwiek brzmi to patetycznie, to tak właśnie jest. Dlatego też postanowiłam wyciągnąć na światło dzienne książkę, którą przeczytałam 4(!) lata temu. I to nie jest tak, że nie chciałam się podzielić swoimi wrażeniami, że nie chciałam jej polecić, opisać, ocenić. Niech usprawiedliwieniem będzie fakt, że wszystko wydarzyło się zanim założyłam bloga... Było liceum, była jakaś chęć, był dość obszerny (choć teraz wiem, że to złudne mniemanie) zbiór interesujących książek w bibliotece. I było wybieranie na "chybił-trafił". I nastąpiło trafienie na Księdza na manowcach . Słuchajcie! Książka o wszystkim. Ale żeby móc tak pisać "o wszystkim" to trzeba było być Józefem Tischnerem. Takie mam skojarzenie: drobnica. Na pierwszy rzut oka, żadnego tematu przewodniego. Ot, kilka refleksji. Jak się okazuje refleksji najbardziej aktualnych w twórczości autora...

Mysterium mortis. Człowiek w obliczu ostatecznej decyzji - Ladislaus Boros

Obraz
Książka o śmierci. Po prostu. Nie o umieraniu, nie o życiu wiecznym. Ale o tym jednym momencie, który jednocześnie pojawia się w czasie i poza ten czas wykracza. Książkę otwiera taki oto fragment: Znasz to zdanie: "Trzeba dziewięciu miesięcy, żeby stworzyć człowieka, wystarczy jeden dzień, żeby go uśmiercić". Wiemy o tym oboje, jak tylko każde z nas może wiedzieć... Posłuchaj, May: nie dość jest dziewięciu miesięcy, trzeba sześćdziesięciu lat, żeby stworzyć człowieka, sześćdziesięciu lat poświęcenia, woli i tylu... tylu innych rzeczy! A kiedy ten człowiek dojrzeje, kiedy już nie będzie w nim śladu dziecka ani młodzieńca, kiedy naprawdę będzie człowiekiem, nadaje się tylko do śmierci. Smutne, przerażające, pozbawiające nadziei? Autor udowadnia, że absolutnie nie. Podstawowym założeniem jest stwierdzenie, że w śmierci człowiek staje się tak naprawdę człowiekiem, otrzymuje pełnię wolności i świadomości. Śmierć jest miejscem uprzywilejowanym, gdzie człowiek podejmuje decyzję...

Spór o istnienie człowieka - Józef Tischner

Obraz
Bardzo chciałam przeczytać, po pierwsze ze względu na autora, po drugie, ponieważ jest to kontynuacja Filozofii dramatu (o której tu ). I muszę powiedzieć, że się nie zawiodłam a nawet pozytywnie zaskoczyłam. Jak sama nazwa wskazuje głównym tematem książki jest człowiek. Człowiek jako całość, gdyż ksiądz Tischner dużą uwagę zwraca na to, że osoba ludzka to jednak rzeczywistość cielesno-duchowa i ciało jest bardzo ważna. Powiedziałabym nawet, że niezbędne. Ale zanim czytelnik dotrze do tego momentu natrafia na rozdział o źle. O tym, że istnieje i człowiek jest w nie uwikłany. Próbuje uciekać, ale przejawy zła są nadal obecne w świecie. Człowiek jest ofiarą, ale też sprawcą i o tym musimy pamiętać. Co ciekawe żaden dotychczasowy demon nie zdołał człowieka unicestwić, jednak czy można mówić, że człowiek nie umarł zbyt bardzo pogrążony w tym co sam stworzył? Powróćmy do ciała. Wiadomo jest, lecz filozofowie różnych epok różnie się do niego odnosili. Józef Tischner pokrótce nam te konce...

Wyznania - św. Augustyn. Święty nie taki święty

Obraz
Klasyka nad klasyki, lektura nie nadająca się do tramwaju, świadectwo świętości, jedno z najwcześniejszych dzieł filozoficznych zachodniego chrześcijaństwa... Znaczy się: lepiej się do tego nie zabieraj, bo i tak nie zrozumiesz. Kiedy usłyszałam, że żaden student nie ukończy studiów na moim wydziale jeżeli nie przeczyta Wyznań , byłam bliska chęci udowodnienia, że jednak ukończy. Ale stało się, kupiłam, a jak kupiłam to wypadałoby przeczytać. Bez entuzjazmu podjęłam próbę przebrnięcia przez pierwszy rozdział. Nie szło mi, więc odpuściłam. Miesiące mijały a mi nadal nie szło. Co było nie tak? Otóż, nastawienie! Całkiem niedawno, nienaturalnie wręcz ciekawa zawartości tej książki podeszłam do niej po raz wtóry i udało się, a jak :) Kim był św. Augustyn? Bez wątpienia świętym, ale takim trochę innym, do bólu ludzkim, grzesznym, błądził i schodził na manowce (miał nieślubne dziecko, sympatyzował z sektą, lubował się w zaszczytach i poklasku). Mnie się to podoba. Polubiłam tego staroży...

Etyka autentyczności - Charles Taylor

Obraz
Miło żyć w zgodzie z sobą. Robić wszystko zgodnie z tym co mówi mi sumienie. Być sobą, autentycznie sobą. A co to oznacza? Czy przez przypadek nie rozumiemy co kryje się za naszymi słowami? I czy to aby na pewno pozytywna postawa życiowa? Na te pytanie próbuje odpowiedzieć Pan Taylor. A Pan Taylor znanym i szanowanym filozofem jest (no, może nie w Polsce, a szkoda). Zasadniczo jest zwolennikiem komunitaryzmu, czyli nurtu w filozofii polityki, który stawia akcent na roli wspólnoty a człowieka traktuje jako jej część, a nie jako abstrakcyjne indywiduum. Zaczyna się mało zachęcająco, bo od historii. Sięgamy do oświeceniowych koncepcji, zapoznajemy się z poglądami Jana Jakuba Rousseau i szybko zmierzamy ku współczesności. Książka zajmuje się problemem, czy autentyczność musi równać się egocentryzmowi i radykalnemu samorozwojowi. Jest to dobre (i krótkie) opracowanie współczesnej etyki autentyczności. W dość jasny sposób zostały w nim przedstawione jej korzenie, historia i rozwój. Au...

Między teizmem a panteizmem: Charlesa Hartshorne'a procesualna filozofia Boga - Rafał S. Niziński

Obraz
Jeżeli założymy, że Bóg jest to nie możemy na tym poprzestać. Gdzieś z tyłu głowy znajduje się pytanie o to jaki jest? I człowiek albo nie będzie nad tym dumał, albo bardzo będzie się chciał dowiedzieć. I nawet czasem dojdzie do jakiś wniosków, ale... Ale właśnie, ktoś już do nich doszedł jakiś czas temu... Dlatego dla uproszczenia sprawy można sobie wziąć książkę i poczytać, a potem zdecydować, czy się zgadzamy, czy nie. Pozwolę sobie użyć notki z tyłu książki: Autor rozprawy przedstawia zalety i wady Ch. Hartshorne'a filozofii Boga (odwołującej się do filozofii procesu) - na tle dwóch tradycyjnych wersji filozofii Boga: teistycznej oraz panteistycznej. Tematyka jest bardzo aktualna zwłaszcza w literaturze anglojęzycznej, a u nas dotąd słabo znana, gdyż podejmowało ją ledwie kilku autorów. W pierwszej i drugiej części rozprawy referuje stanowiska: tomistyczne i spinozjańskie, jako modelowe ujęcia teizmu i panteizmu. Nowe wątki tematyczne autor wprowadza w części trzeciej, szcz...

Wiedzieć, że jest Bóg - Ludwik Wciórka

Obraz
Czy Bóg jest? Mniejsza o to jaki jest, ale czy w ogóle jest? Czy to tylko kwestia wiary? A może da się rozumowo dojść do istnienia istoty Najwyższej? Logicznie, krok po kroku uargumentować to w co się wierzy, używając do tego tylko narządzi, którymi dysponuje umysł. Hmmm? Niniejsza książka ma za zadanie pokazać, że można spróbować. I że wielu próbowało. Jednym wyszło lepiej, innym gorzej, ale się da. A konkretnie? A konkretnie to autor rozpoczyna od krótkiego wprowadzenia w filozofię, gdyby ktoś przespał wszystkie wykłady ze Wstępu do filozofii lub zetknął się z tą pozycją zupełnie przypadkowo i interesowałoby go jedynie zagadnienie istnienia Boga. Potem trochę dłuższy fragment o metafizyce, o pojęciu bytu, jego przypadłościach. O substancji, formie i materii. I co najważniejsze o analogii (bardzo ważna kwestia, wyjaśnia ona jak można mówić o różnych bytach, że wszystkie są bytami jednocześnie będąc od siebie zupełnie różne), istnieniu i istocie. Chwała św. Tomaszowi! Kiedy mamy o...

Filozofia dramatu - Józef Tischner. Coś na dzisiejszą okazję.

Obraz
Właśnie skończyłam czytać, więc opinia zupełnie na świeżo. Ale zanim to, to myśl, którą odkryłam wczoraj (oczywiście w tej książce). Idealnie wpasowała się w okoliczności: Inną formą odwetu jest wyrzeczenie się zmarłych jako przodków. Buduje się zmarłym luksusowy grób, ale nie przyjmuje żadnego dziedzictwa po nich. Wiąże się to zazwyczaj ze swoistą ideologią postępu. Dorobek zmarłych jest tym, co można i należy zlekceważyć, aby nieść historię świata w górę. Opuszczamy go z pogardą w sercu. (...)Nie mamy uczestnictwa w żadnej godności przodków... Czym jest teraz miejsce cmentarne? Jest miejscem zjaw, które straszą współczesnych. W ciemne zaduszne noce, w snach, w gorączce – powracają ku nam nasi zabijani przodkowie. Opowiadają głosami sumień o tym, jakimi naprawdę jesteśmy. Powtarzają swą prawdę, iż „świat idzie ku najgorszemu”. W ten sposób budzą niepokój, wzmagają strach, pomnażają pożądanie i pobudzają do walki. Cmentarze stają się siedzibą niepokojących, historycznych zjaw. Tutaj...

Bóg filozofów i Bóg Jezusa Chrystusa - bp Marek Jędraszewski

Obraz
Czytanie idzie mi nie najlepiej. Przygotowania do obozu i dylemat dotyczący wyboru drugiego kierunku studiów doskonale zajmują mi czas wolny. Dlatego dzisiaj jeszcze jedna lektura filozoficzna. To taka niepozorna książeczka, do której zabierałam się dość długo. Długo jak na możliwości jakie miałam. Gdyż pozycja ta wydana w tym roku pojawiła się w bibliotece w kwietniu, o ile dobrze pamiętam, a egzamin odbył się w połowie czerwca. Leżała sobie spokojnie na parapecie i czekała na odpowiedni moment. Na pierwszy rzut oka jest ona w pewnym sensie podobna do poprzednich książek tego autora, które czytałam, aby przygotować się do egzaminu, gdyż ma formę krótkich esejów, przemyśleń, rozważań. W każdym razie nie jest do szpiku kości naukowa i można ją czytać bez strachu, że nie zrozumie się połowy wywodu. Co nie oznacza, że autor takowych nie ma na swoim koncie, ma i właśnie tego się obawiam, że przyjdzie moment, w którym będę musiała po nie sięgnąć... ;) Pokrótce: książka dzieli się na ...

Edyta Stein: filozof i łaska wiary - bp Marek Jędraszewski

Obraz
Niby lektura a zaciekawiła mnie. Do tego stopnia, że przeczytałabym ją nawet gdyby to nie było konieczne (jeśli tylko dowiedziałabym się o jej istnieniu). Jak sam tytuł mówi, książka traktuje o Edycie Stein. Po tytule można też byłoby spodziewać się też wykładu poglądów filozoficznych głównej bohaterki. Nie tym razem. Strasznie fascynuje mnie podejście bp Jędraszewskiego, który najpierw analizuje dogłębnie życiorys filozofa, aby potem wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski i, bardzo często, zrozumieć lepiej jego poglądy. Książka ta jest więc trochę biografią, trochę opisem duchowej drogi, trochę pozycją filozoficzną. I te elementy pięknie się równoważą. Autor jest wybitnym filozofem a do tego ma zacięcie historyczne (to jest pewne, nie każdy napisałby liczące ponad 1000 stron opracowanie na temat biskupa Baraniaka ). Najbardziej przemówiły do mnie rozdziały poświęcone korespondencji jaka nawiązała się pomiędzy Romanem Ingardenem a Edytą Stein. Ingarden, tak jak Stein był uczniem Hu...

Człowiek i trwoga: Nicość w ujęciu Martina Heideggera - Rafał S. Niziński

Obraz
Książka kształtem i wielkością przypominająca broszurę (dla mnie to dobrze, bo krótko i na temat), napisana w sposób zrozumiały dla kogoś kto od filozofii (jeśli tylko może) trzyma się z daleka. Po przeczytaniu niejasny w pewnych momentach Heidegger staje się bardziej jasny. Oczywiście w w miarę zrozumienia jego pism przez autora tejże książki :) Tematem przewodnim opracowania jest nicość. Jej funkcja zależy od tego jaki stosunek ma dany autor do bytu i do źródeł poznania. Niektórzy filozofowie nie brali nicości w ogóle pod uwagę, ale są też i tacy, którzy czynili z niej ważny element swoich doktryn. Dla Parmenidesa nicość nie istnieje. Istnieje tylko byt a nicość jest treścią pustą. Podobne stanowisko odnośnie istnienia nicości ma św. Tomasz z Akwinu. Nicości nie ma. Całkowicie inną pozycję odnośnie nicości zajął Hegel. I tak pojęcie bytu rodzi pojęcie niebytu. W opracowaniu został podjęte dwa problemy: tego dlaczego Heidegger wprowadza to pojęcie do swojej filozofii oraz tego c...

Etyka: Dramat życia moralnego - Piotr Jaroszyński

Obraz
Idąc za ciosem prezentuję ostatnią (mam nadzieję, że na wieki wieków ostatnią) książkę o tematyce etycznej. Oczywiście w miarę potrzeb, chęci i ciekawości zaglądać będę do takowych pozycji, ale z przeświadczeniem, że nikt mnie z tego nie będzie egzaminował. Tytuł, można powiedzieć, wstrząsający. Spodziewać można się wszystkiego. A w środku... podręcznikowy, szkolny wykład klasycznej etyki w wykonaniu Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu. To po prostu książka zatwierdzona przez ministerstwo do użytku w szkołach średnich. Nie znaczy to, że jest zła i niedobra. Zwyczajnie żadnych nowości, rewelacji i szalonych teorii w niej nie znajdziemy. Za to dobre, porządne, przejrzyste opracowanie podstaw etyki dla początkujących adeptów tej dziedziny. Autor omawia po kolei najważniejsze problemy od zawsze nurtujące człowieka: dobro-cel, byt moralny, decyzja, cnoty (roztropność, umiarkowanie, męstwo, sprawiedliwość), koncepcja eudajmonizmu, prawo naturalne, moralność a religia. Efekt końcowy ze...

Filozofia i modlitwa - bp Marek Jędraszewski

Obraz
To nie jest zwykły zbiór analiz poglądów niektórych filozofów nowożytnych i współczesnych. To nie jest też analiza porównawcza, mająca na celu wykazanie różnic i podobieństw pomiędzy wiarą filozofów i wiarą zwykłych ludzi. Ta książka to ciekawe i interesujące przedstawienie sylwetek osób, które swoim życiem wpłynęły na rozumienie świata przez tysiące ludzi. Autor postawił sobie za cel ukazanie człowieka i jego drogi do wiary, Boga, niezależnie od tego czy był katolikiem, żydem czy nigdy nie określił swojej przynależności do jakieś religii. W oparciu o życiorysy bohaterów 14 portretów składających się na tę pozycję, przedstawiona została ich filozofia, którą łatwiej zrozumieć znając wydarzenia z ich życia prywatnego, które wpłynęły na ich twórczość. Wśród prezentowanych postaci znajdują się: Francis Bacon - angielski filozof, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli filozofii epoki odrodzenia i baroku, eseista, polityk oraz prawnik. Uchodzi za jednego z twórców nowożytnej koncepc...

W poszukiwaniu podstaw moralności - Krzysztof Stachewicz

Obraz
Ja wiem, wiem, że po całym dniu pracy, opiece nad dziećmi (i mężem) człowiek nie ma siły na mądre książki. Zdaję sobie też sprawę, że normalny student mając do wyboru lekturę liczącą 95 stron i drugą zajmującą 425 stronic, bez mrugnięcia okiem sięgnie po tą pierwszą. Ale nie ja! Etyka i lista z 58. pozycjami. Nic nie mówiące tytuły, jeszcze bardziej tajemniczy autorzy. No może poza jednym. Pan Krzysztof Stachewicz(ten sam co w tytule posta!) to nie nikt inny jak twórca tejże obszernej listy lektur. Wiadomo nikt lepiej nie zna książki niż jej autor, co na egzaminie może się obrócić przeciwko mnie. Nie zrażona przeciwnościami, wypożyczyłam wszystkie książki dostępne w mojej osiedlowej bibliotece (całe 3). Przechodząc do meritum. To jest bardzo dobre opracowanie tematu. Wszystkie pojęcia są wytłumaczone, niektóre kwestie są powtarzane wiele razy, tak, że łatwo je sobie przyswoić. Poza tym bardzo obszerna bibliografia i dużo przypisów rozszerzających kontekst (niekiedy na stronie więc...

Blask godności. O etyce Karola Wojtyły i nie tylko - Jan Galarowicz

Obraz
Książka ta to jedna z lektur do wyboru, związana z przedmiotem - etyka. Tytuł mnie zachęcił, gruba też nie jest jakoś przesadnie. Przeczytałam. W świetle niedawnej beatyfikacji wydaje mi się przydatna. Warto wiedzieć co tak naprawdę mówił, uważał i głosił człowiek uznawany za żywy drogowskaz dla ludzkości i sumienie świata, którego wizerunek nosi się na koszulkach, breloczkach, medalikach itp. Początek książki może trochę zniechęcać, jest przepełniony informacjami i trudnymi słowami. Ale potem wszystko się rozjaśnia, autor tłumaczy większość niezrozumiałych terminów. W zapamiętaniu informacji pomaga to, że niektóre tematy są poruszane wielokrotnie, pewne fragmenty co jakiś czas się powtarzają. Może to odrobinę irytować i wywoływać reakcję w stylu: "Już to gdzieś, chyba czytałem." Lecz w ostatecznym rozrachunku więcej informacji zostaje w głowie. I co najważniejsze książka nie jest tylko o etyce Karola Wojtyły, oprócz omówienie jego poglądów przedstawione zostały poglądy ...

Kubuś Puchatek i filozofowie - J. T. Wiliams

Obraz
A teraz będziemy udowadniać, że wszystkie systemy i poglądy filozoficzne były i są zaledwie przypisem do przygód Kubusia Puchatka. Posłużenie się parafrazą słów mistrza Whiteheada idealnie opisuje treść książki. Problem w tym, że Whitehead mówił o Platonie (co na upartego można uznać za prawdę objawioną, gdyż cała współczesna filozofia powstała po jego śmierci) a Williams pisze o Kubusiu Puchatku stworzonym w 1926 roku. Do sięgnięcia po tę książkę przekonały mnie tytuł, okładka i tematyka. Pomyślałam: może przeżyję oświecenie po jej przeczytaniu, zrozumiem co autor traktatów filozoficznych miał na myśli, zapoznam się z ciekawymi porównaniami, anegdotkami czy nie wiadomo czym jeszcze. Poza tym jestem fanką Kubusia Puchatka :) Po lekturze mogę powiedzieć, że jest to w miarę spójny wykład filozofii, nieco okrojony, prawdę mówiąc niebezpiecznie spłycony. Trudno mówić o porządnym kursie poglądów mając w rękach pozycję podobną bardziej do broszury niż podręcznika. Moim zdaniem autor por...