Posty

Wyświetlam posty z etykietą Grzegorczyk Jan

Pieśń słoneczna Róży Bluszcz - Jan Grzegorczyk

Obraz
Mówią, że takie opowiadania powinno się czytać powoli, każde oddzielnie. Że trzeba dać sobie czas, aby się nad nimi zastanowić, przemyśleć. Jednym słowem, nie spieszyć się. Cóż, może i mają racje ci, którzy tak mówią, ale co mnie to obchodzi? Pieśń słoneczną pochłonęłam w tempie błyskawicznym. Zachwyciła mnie oprawa graficzna. Jest genialna. Same plusy? Zdaje się, że tak. Choć nie dam sobie ręki uciąć, że przypadnie do gustu każdemu. Ot, chociażby dlatego, że to książka o świętych. Świętych takich różnych, można powiedzieć wątpliwej jakości. Znaczy się o normalnych ludziach i ich czasem nie normalnych przygodach. Gdzieś tam jest nawrócenie, chęć zmiany życia na lepsze, zmaganie się niełatwą codziennością, radzenie sobie z nieoczekiwanym nieszczęściem, niesienie pomocy, leczenie ran i naprawianie błędów przeszłości. Część z historii naprawdę zapadła mi w pamięć, dlatego być może kiedyś do nich wrócę. w każdym razie bardzo bym chciała. Może dlatego, że mają jakiś ciąg dalszy, nie koń...

Niebo dla akrobaty - Jan Grzegorczyk

Obraz
Choćbym bardzo chciała coś nie pozwala mi się zachwycić tą książką. Mimo, że przeczytałam ją jakiś czas temu nie udało mi się odkryć przyczyny tego stanu rzeczy. Z pozoru wszystko jest idealnie, historia mnie wciągnęła (powiedzmy, na tyle na ile może wciągnąć opowieść o śmierci, samotności i starzeniu się), czytałam szybko (może za szybko?), nawet się wzruszyłam, przejęłam tym co przeczytałam. Książka składa się z kilku opowiadań dotyczących osób, których żywoty połączyło miejsce specyficzne - hospicjum. Przede wszystkim są to pacjenci, ale też pielęgniarki, lekarz, kapelan, siostra zakonna. Ludzie mniej lub bardziej oswojeni z cierpieniem, cudzym i własnym. Bo oto widzimy, że pielęgniarka nie radzi sobie z odchodzeniem pacjentów, lekarz poświęca czas i pieniądze, aby zrealizować nierealne z pozoru marzenie umierającego, ksiądz rezygnuje z pracy w szkole, aby przebywać z chorymi. Śmierć dziecka staje się powodem rozpadu małżeństwa, ale też choroba łączy na nowo osoby, które rozdziel...

Cudze pole - Jan Grzegorczyk.

Obraz
To zdecydowanie nie jest tylko książka o księżach. Trudno jest podejść do nie tak jak do poprzednich dwóch części ( Adieu , Trufle ). Nagromadzenie zła(?), złych decyzji, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, wątpliwości, niezdrowych relacji chyba przesłoniło mi to co w tej książce optymistycznego i pozytywnego. Ksiądz Groser został na placu boju jako ostatni sprawiedliwy, może trochę naiwny i nadto ambitny, ale w ostateczności nieskalany. Nie jest już tym samym Wacławem z części pierwszej, który był zbyt idealny, żeby być prawdziwy. Ma wątpliwości, targają nim emocje. Jednak na tle innych bohaterów wypada blado (jeśli chodzi o uwypuklenie gorszej części ludzkiego oblicza). Fabuła jest tak bogata, że nie sposób wymienić wszystkich jej elementów. To jeden z głównych plusów Cudzego pola , w książce ukazana jest prawie, że pełnia ludzkich zachowań i charakterów. Mimo wielości wątków wszystko tworzy jedną, spójną całość. Nie ma problemu z zapamiętaniem historii poszczególnych bohateró...

Trufle - Jan Grzegorczyk

Obraz
Po Adieu przyszła pora na Trufle . Taka kolej rzeczy, że po pierwszej części wypada przeczytać drugą. Zwłaszcza jeśli ta pierwsza przypadła do gustu i zrobiła pozytywne wrażenie. Tego samego dnia, którego odebrałam przesyłkę zabrałam się do czytania. Przyznam się, że z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów. Odniosłam wrażenie, że autor zajął się większa ilością wątków niż w części poprzedniej, znacznie je urozmaicając. Uważam też, że grzechem byłoby sięgnięcie po Trufle bez znajomości treści Adieu , w której to książce zawartych jest sporo niejasności rozwiązanych w drugiej części przygód księdza Grosera. Ksiądz Groser wraca z Francji, ksiądz Paweł wraca z Niemiec. Jest to okazja do pokazania życia Kościoła za polską granicą (bardziej w Niemczech niż we Francji, gdyż opis pobytu Grosera we Francji ogranicza się do jego pobytu w klasztorze trapistów). Poznajemy prawdziwe powody wyjazdu, "zesłania", czy inaczej mówiąc - wysłania w celu zapoznania się z pracą w para...

Adieu - Jan Grzegorczyk

Obraz
Kupiona w księgarni Arsenał , na Starym Runku w Poznaniu za 4,60. Coś wcześniej o niej słyszałam, ale nie do końca wiedziałam o co chodzi, więc bez zbędnych przemyśleń zaczęłam czytać. Od razu zaznaczam, że to nie jest zwykła lektura dla odstresowania. Przynajmniej dla mnie, mimo najszczerszych chęci się w nią zaangażowałam. W porównaniu z literaturą uzupełniającą i podręcznikami akademickimi, pikuś. Dwa dni i po sprawie. Głównym bohaterem jest ksiądz Groser, który zmaga się z podwójnym powołaniem, pisze i tym pisaniem ściąga na siebie burzę z piorunami. Przeciw niemu występuje biskup i lokalny potentat, a właściwie najpierw biznesmen i w ślad za nim biskup. Ale zanim to, to autor przedstawia nam całą paletę ludzkich zachowań. Poznajemy księdza alkoholika, niedoszłego samobójcę, sekretarza kurii, romansującego z przebojową właścicielką firmy, proboszcza "zesłanego" na wiejską parafię i (tylko listownie) księdza wysłanego na misję "za karę", który paradoksalnie do...