Posty

Wyświetlam posty z etykietą Verbinum

Bajka o Rosji co się rozbroiła i nie tylko...

Obraz
Moje przemyślenia z niedzieli przedstawiają się następująco: każdemu polecam (gorąco!) choć raz wycelowanie w Ewangelię o chodzeniu po wodzie (strachu, silnym wietrze na jeziorze) kiedy akurat za witrażem szaleje burza z piorunami i gradem. Proszę uwierzyć, czy ktoś chrześcijanin czy nie, słowa: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! zaczynają do człowieka przemawiać, tak namacalnie. Drugie: mam jednak nadzieję, że tylko mi zdarza się czasem pomyśleć, że napisałabym lepszą homilię niż osoba, która akurat coś na kształt homilii głosi... To brzydko. Zwłaszcza, że w takich momentach przychodzą mi do głowy takie teksty jak ten. Inspirowane prawie ewangelicznie, bo akurat pierwszym czytaniem: Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze . A po w...