Posty

Wyświetlam posty z etykietą Więź

Czyta się po coś.

Obraz
To niesamowite jak często rzeczy oczywiste człowiekowi umykają. Dotarło do mnie niedawno, że czyta się po coś. I było to odkrycie nieco smutne, bo stwierdziłam, że czytam w dużej mierze dlatego, żeby móc kliknąć gdzieś tam w Internecie przycisk "przeczytane". Tak być nie może. Zaczęłam więc szukać innych powodów mojego pociągu do książek. I...? Biorę do ręki jakąś konkretną, poleconą pozycje po to, żeby się zbulwersować. Autentycznie, wzburzyć, poirytować i wkurzyć. Od tego właśnie rozpocznę opis mojej znajomości z książką Szału nie ma, jest rak . To jest cienka książka, ale to nie przeszkadza w tym, żeby była znana. Na przykład ja, słyszałam o jej autorze na długo przed jej wydaniem i to słyszałam różnie: dobrze, źle, nawet z politowaniem czy współczuciem. I weź tu sobie teraz wyrób własną opinię... A potem ta książka. O niej też słyszałam. I choć treść nie była mi znana to wiedziała, że na pewno mnie jakoś dotknie. I jakbym powodów miała mało, sięgnęłam. Żeby się zbulwer...

Kościół w burzliwych czasach - Alfons Józef Skowornek

Obraz
Kiedy mam mało czasu a chcę powiedzieć coś o tej książce z reguły używam sformułowania: to ta książka, w której autor udowadnia, że kobiety powinny być diakonami stałymi. Niekiedy potem dodaję (aby uspokoić rozmówcę), że nie posiada ona Impripmatur tudzież nihil obstat . Nie ma zatem błogosławieństwa władzy duchownej... Wychodząc z założenia, że książek nie należy się bać, a może trochę też dlatego, że nie szczególnie zwracałam uwagę na odpowiednie pozwolenia i aprobaty, postanowiłam włączyć ją do bibliografii we wspomnianej już pracy semestralnej. Niestety z braku innego narzędzia wszystkie potrzebne fragmenty zaznaczałam długopisem, w dodatku w rytm "pędzącego" pociągu relacji Przemyśl - Poznań (tak, to ten sam pociąg co w reklamie jakiegoś środka farmakologicznego, który ma działać aż do Krakowa!). W wyniku czego została oszpecona (ale tylko trochę, gdyż okazała się prawie całkowicie nie przydatna przy pisaniu pracy). Za to okazała się ciekawa. Nie tylko z powodu teo...

Teraz Jezus - Grzegorz Strzelczyk

Obraz
W świątecznym klimacie powinnam może opisać jakąś książkę o hodowli kurczaków, potrawach z jajek lub pielęgnacji królików, jednak wbrew ogólnemu trendowi skupię nad tym co leży u podstawy tych świąt. Z okładki: Czy Bóg wcieliłby się nawet wtedy, gdyby nie doszło do grzechu pierworodnego? Czy Jezus uprawiał chrystologię? Czy badania biblistów i historyków, próbujące dotrzeć na podstawie ewangelii i apokryfów do prawdy o człowieku – Jezusie z Nazaretu, są zagrożeniem dla wiary w Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego? Czy da się sporządzić portret Jezusa bez pobożnego, ckliwego liftingu? Jak mamy już teraz przeżywać nasze zbawienie? Na te i inne pasjonujące pytania próbuje odpowiedzieć ks. Grzegorz Strzelczyk, młody wykładowca dogmatyki z Uniwersytetu Śląskiego. Książka przeznaczona jest nie tylko dla zainteresowanych teologią, ale dla wszystkich przeżywających wiarę w sposób świadomy. Teraz Jezus to książka popularnonaukowa, przystępnie napisana, praktycznie dla każdego. Por...