Geniusz ortodoksji
Na początku był chaos (lub Słowo - jak kto woli ;) ). Tym razem jednak na początku był wstęp, a właściwie "instrukcja" do prezentu, którym okazała się być właśnie książka pt. G. K. Chesterton. Geniusz ortodoksji . Pozwolę sobie przytoczyć te słowa dosłownie: Ofiaruję Ci biografię (bardzo sprawnie napisaną) jednego z najtęższych umysłów Kościoła XX-wieku, niezmordowanego obrońcy ortodoksji, mistrza paradoksu i ciepłego humoru - G. K. Chestertona . Wiadomo, jeżeli czyta się taką zachętę to nie ma innego wyjścia, trzeba wziąć do ręki książkę i natychmiast zacząć ją eksplorować ;) Jeszcze przez przeczytaniem pierwszego zdania z przykrością stwierdziłam, że czeka mnie przygoda licząca zaledwie 169 stron. To poczucie wzmogło się jeszcze gdy kończyłam ostatnie zdanie tegoż dzieła. Chętnie przedłużyłabym swoje spotkanie z panem Chestertonem. Ale jak to mówią - nic straconego. Biorąc pod uwagę płodność głównego bohatera omawianej biografii, przyjaźń z nim może trwać długie lata. A n...