Bóg, kasa i rock'n'roll - Szymon Hołownia, Marcin Prokop
Nie mogłam się doczekać kiedy dostanę tę książkę w swoje łapki. Do tego stopnia, że zaczęłam ją czytać od razu po otrzymaniu przesyłki, nie zważając na inne pozycje czekające w kolejce. I co? Przede wszystkim za wcześnie się skończyła. I czy ten fakt świadczy bardziej o tym, że była arcyciekawa, czy bardziej o tym, że napisana jest prostym językiem i poruszane tematy nie są szczegółowo omawiane, nie jestem w stanie stwierdzić. Tak jak tego jaki główny cel jej przyświeca. Ponieważ autorzy nie przypisują sobie nieograniczonej wiedzy i nie chcą być postrzegani jako eksperci, nie jest to raczej książka napisana w celach edukacyjnych (choć można znaleźć kilka ciekawostek ;) ). Ani Pan Hołownia, ani Pan Prokop nie występują jako jedyny słuszny głos reprezentujący ludzi o podobnych poglądach (co nie oznacza, że nie bywają to taki uważani), nie jest to więc podręcznik dogmatyki. Żaden z Panów nie chce nikogo nawracać na siłę, zatem pozycja ta nie jest poradnikiem ani zbiorem dobrych rad gwara...