Benedykt, który pozostał papieżem.
Nie, tym razem nie Benedykt XVI. Tym razem, dość wiekowa (choć jeszcze nie stara!) książka francuska. Autor (Jean Raspail), który popełnił w swoim życiu kilka powieści, z których znam wyłącznie tą właśnie opisywaną, określa się mianem monarchista oraz antydemokrata . To z pozoru całkiem nieistotna informacja. Jednak kiedy czyta się, nawet tak pozornie niepolityczną, historię zawartą w Pierścieniu rybaka to przestaje ona być taka niezaangażowana :) I to chyba nie jest zarzut. Każda książka powinna mieć jakiś swój "smaczek", każdy autor powinien mieć jakiś swój charakterystyczny element twórczości, taki swój znak rozpoznawczy. Tym razem jest to monarchia. Dlatego chyba nie dziwi, że kolejnymi pojęciami, które w głowie zostają są: władza, sukcesja, jurysdykcja, hierarchia. Potem jeszcze Awinion, schizma, Watykan, śledztwo, instytucja. Jeśli się czyta szybko (a chyba właśnie tak czytałam) to bardzo łatwo zagubić jeszcze takie słowa jak: prawda, służba, obowiązek, szacunek, ...