Posty

Wyświetlam posty z etykietą biografia

A ty? Którędy pójdziesz kiedy minie szok?

Obraz
W tej książce to chyba szokuje wszystko . Szokuje, że tę książkę napisała kobieta . Szokuje fakt, że te trafne i wartościowe spostrzeżenia zostały spisane już w dwudziestoleciu międzywojennym (czyli dawno temu w trawie)! Szokuje poziom trzeźwości spojrzenia na wybór życiowej drogi i szokuje, że człowiekowi, niezależnie od epoki w jakiej przyszło mu żyć, potrzeba właśnie takiego oglądu rzeczywistości. Rzeczywistości ostatecznej zresztą. Książka nosi podtytuł Rzecz o zadaniach życia ze szczególnym uwzględnieniem sprawy misjonarzy świeckich . Została wydana pierwszy raz w 1933 roku (z prywatnych funduszy autorki), według zapewnień p. Kazimiery, napisała ją w ciągu 7 godzin , w nocy z 12 na 13 kwietnia 1932 roku (czyżby kolejny szok?). Nawet jeżeli wziąć pod uwagę, że to zaledwie kilkadziesiąt stron to nadal wyczuwam tu opary geniuszu . Tekst z okładki może jest nieco patetyczny, aczkolwiek zapewniam, że ten patos jak najbardziej odpowiada roli jaką autorka odegrała w świecie...

Papież Franciszek od wszystkiego

Obraz
Może to przez moje ogromne przywiązanie do stylu Benedykta XVI, ale mam takie poczucie, że kreuje się rzeczywistość, w której przed Franciszkiem nie było niczego... Nie chcę, żeby tropienie nieścisłości liturgicznych, stylistycznych czy prawnych pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka stało się moją paranoją. Nie mam obsesji na punkcie Benedykta XVI, przyjęłam do wiadomości zmianę na Stolicy Apostolskiej i całą sobą uważam Franciszka za mojego papieża. Wiele rzeczy jednak nie daje mi spokoju, choćby książka "Lider. Papież Franciszek", która w dużej mierze zawiera zapis alternatywnej wizji świata , której głównym punktem odniesienia jest człowiek w gumiakach, karmiący świnie i piorący ubrania swoich współbraci. Autor zarzeka się, że to co stworzył nie jest biografią, zrozumiałam też, że nie chodzi mu o klasyczną mowę motywacyjną. Trzymam więc w rękach nie wiadomo co i zastanawiam się, do czego jeszcze ludzie użyją następcy Świętego Piotra? Nie będę przepraszać, że dla ...

Rozglądać się z uwagą za kobietami

Obraz
Kiedy usłyszałam pytanie osiemnastoletniej dziewczyny o to, dlaczego nie pozwolono jej wybrać przy okazji bierzmowania patrona-mężczyzny, zaczęłam się (kolejny raz!) mocno zastanawiać czy naprawdę święte kobiety w dziejach Kościoła to wyłącznie męczennice, dziewice i matki karmiące...? A może to jednak lenistwo bierzmowanych, którzy przyjmują katalog 50 wybranych świętych i z ufnością dziecka uznają go za pełny i skończony? Żyję w poczuciu, że warto o tym dyskutować. Warto otwierać przed dziećmi/młodzieżom/całkiem dorosłymi okładki martyrologium i pozwolić im buszować w kilometrowych spisach biografii, historii życiowych i sposobów na świętość. Nie trudno się chyba zorientować, że książka znów będzie tylko pretekstem. Choć pretekstem całkiem dobrze napisanym, wartościowym i godnym polecenia. Od Radegundy do Julianny to wcale niedługa opowieść o kobietach, które zmieniały rzeczywistość. Robiły to różnie, przez modlitwę, działania, czasem przez bierność. Ale nigdy nie było to wynikiem...

Geniusz ortodoksji

Obraz
Na początku był chaos (lub Słowo - jak kto woli ;) ). Tym razem jednak na początku był wstęp, a właściwie "instrukcja" do prezentu, którym okazała się być właśnie książka pt. G. K. Chesterton. Geniusz ortodoksji . Pozwolę sobie przytoczyć te słowa dosłownie: Ofiaruję Ci biografię (bardzo sprawnie napisaną) jednego z najtęższych umysłów Kościoła XX-wieku, niezmordowanego obrońcy ortodoksji, mistrza paradoksu i ciepłego humoru - G. K. Chestertona . Wiadomo, jeżeli czyta się taką zachętę to nie ma innego wyjścia, trzeba wziąć do ręki książkę i natychmiast zacząć ją eksplorować ;) Jeszcze przez przeczytaniem pierwszego zdania z przykrością stwierdziłam, że czeka mnie przygoda licząca zaledwie 169 stron. To poczucie wzmogło się jeszcze gdy kończyłam ostatnie zdanie tegoż dzieła. Chętnie przedłużyłabym swoje spotkanie z panem Chestertonem. Ale jak to mówią - nic straconego. Biorąc pod uwagę płodność głównego bohatera omawianej biografii, przyjaźń z nim może trwać długie lata. A n...

Uroczystość świętych pisarzy

Obraz
Z natury jestem ugodowa. Inny by się kłócił, ja tylko powiem. W moim kalendarzu dziś wypada uroczystość Wszystkich Świętych. Okazja raczej radosna. Jutro (2.11) dzień w swoim założeniu też zdecydowanie niesmutny - wspomnienie wszystkich wiernym zmarłych (niech mi ktoś powie, że okazja do tego, żeby komuś ułatwić osiągniecie wiecznego szczęścia jest przygnębiająca). Nie wiem czym jest święto zmarłych, nie chcę wiedzieć. Nie czuję potrzeby obchodzenia dnia zmarłych, moje przekonania religijne dalekie są od kultu przodków. Jedyny dzień, pod którym się podpisuję to powszechny dzień imienin. Jak wszyscy święci, to wszyscy. Masz świętego patrona? To świętuj! Tyle w kwestii terminologii. Dążę jednak do książek. Każda okazja jest dobra, żeby coś przeczytać. Taka uroczystość Wszystkich Świętych też. Podobno każdy powinien mieć ulubionego świętego (to jest trochę nieszczęśliwe zestawienie słów, ale chodzi o szczególna więź, jakieś podobieństwo itp.). Ja chyba jeszcze nie mam, aczkolwiek osta...

Znani. Doprawdy?

Obraz
Są takie postaci, które w dziejach naszego narodu wyjątkowo się wyróżniły. Są takie osoby, których osiągnięciami chętnie się chwalimy, jako Polacy. Wiadomo nie wszystkich intryguje to co nazywamy dziedzictwem narodowym, ale gdyby tak zajrzeć sławnym ludziom pod pierzynę - czasem nawet dosłownie! - to już co innego :) I na takie potrzeby odpowiada książka Znani {nie}znani . Autorzy tegoż wydawnictwa stawiają sobie takie oto pytania: - Jak powinniśmy mówić: Bolesław II Szczodry czy Śmiały? - Za co Jan Długosz krytykował polskich władców? - Komu oddał serce Mikołaj Kopernik ? - Kto rozśmieszał błazna Stańczyka ? - Co ma ziemniak do Jana III Sobieskiego ? - Dlaczego Stefana Czarnieckiego zwano niekiedy "bandytą”? - Czy Fryderyk Chopin przyprawiał kobiety o "drżenie łydek”? - Jakie okulary nosił Jan Matejko ? - Czy można nie lubić Henryka Sienkiewicza ? - Jak Maria Skłodowska-Curie zawstydziła profesorów Sorbony? - Komu Józef Piłsudski śpiewał piosenki? - Gdzi...

Patron na nasze, szalone czasy.

Obraz
Boży szaleniec, chrześcijanin do szpiku kości, stuprocentowy mężczyzna, chłopak z dobrego domu, wzorowy student, niezastąpiony przyjaciel, turysta górski, dobry organizator. I pytanie: czy te wszystkie określenia można by przypisać jednej osobie... Może jemu: Syn właściciela wielkiego włoskiego dziennika „La Stampa” Pier Giorgio Frassati był żarliwym chrześcijaninem i świadkiem wiary w swoim środowisku. Najistotniejszą część życia poświęcił ludziom ubogim i pokrzywdzonym przez los, studiując równocześnie na wyższej uczelni. Wiara Frassatiego splatała się harmonijnie z jego życiem. Był realistycznym optymistą, we wszystkich zmaganiach zachowywał wielką pogodę ducha. 4 lipca 1925 roku, w wieku dwudziestu czterech lat, zmarł na chorobę Heinego-Medina. 20 maja 1990 papież Jan Paweł II beatyfikował go, przedstawiając światu jako „człowieka ośmiu błogosławieństw”. Jest patronem młodzieży i studentów, ludzi gór oraz Akcji Katolickiej. Zdałoby się, że da się spotkać takiego człowieka i na...

Święci się nie skarżą. Dojrzałość ludzka na przykładzie św. Josemarii Escrivy

Obraz
Josemaria Escriva? Może nie każdy słyszał. Opus Dei? Wystarczą te dwa słowa, aby pojawiło się mnóstwo skojarzeń. Nie najbardziej pozytywnych najczęściej, niestety. Muszę przyznać, że nie przypuszczałam, że przeczytanie jednej książki może aż tak zmienić czyjeś zdanie. I nigdy bym chyba nie powiedziała, że będzie to akurat ta książka. Wiadomo, że skoro ją kupiłam i postanowiłam przeczytać to w jakimś konkretnym celu. Bardziej z ciekawości i może, żeby upewnić się, że niechęć do założyciela Opus Dei jest słuszna. Spodziewałam się naciągania faktów, kolorowej laurki i peanów na cześć. Tego jednak nie znalazłam. Powiem więcej, zaczęłam myśleć o Josemarii Escrivie z niespotykaną u mnie sympatią. Nie bacząc na sceptycyzm wobec wszelkiej cudowności i dystans do oficjalnie zatwierdzonej świętości muszę stwierdzić, że Josemaria to postać wyjątkowa oraz wycofać się z opinii jakoby jego kanonizacja nie była trafiona. Otóż właśnie kanonizacja, dzięki temu aktowi sprawa powinna być prosta. Roma...

Wspomnienia fotografa, czyli "Do zobaczenia w raju"

Obraz
Historia jest prosta. Remont -> porządki -> znaleziska. W ręce wpadł mi numer specjalny gazety wydawanej w moim gimnazjum zawierający recenzję książki "Do zobaczenia w raju" ;) Zdziwiło mnie to, że przez 6 lat zdania nie zmieniłam, choć konieczne wydaje mi się poprawienie paru błędów (dziwne, że nikt ich wcześniej nie zauważył...). Do zobaczenie w raju nie jest książką odkrywczą, nie można się z niej dowiedzieć nic nowego, ale mimo wszystko wciąga i zaskakuje. Zaskakuje nie tylko opowieść o życiu papieża, ale także oddanie, poświęcenie, a przede wszystkim synowska miłość osobistego, papieskiego fotografa. Arturo Mari w rozmowie z Jarosławem Mikołajewskim opowiada o czynnościach rutynowych, powtarzających się codziennie przez dwadzieścia siedem lat pontyfikatu Jana Pawła II, jak również o sytuacjach niezwykłych a wręcz cudownych. Wszystko to przedstawione z punktu widzenia fotografa, obecnego podczas tych wydarzeń. Człowieka, który dokumentował, ale nie komentował, zaw...

Radziłem się dróg: Z Tomášem Halíkiem rozmawia Jan Jandourek

Obraz
Człowiek, któremu nie można zarzucić bezczynności. Oczywiście nie trzeba się z nim zgadzać, ale posiadania ciekawego i burzliwego życiorysu nikt mu nie odmówi. Pozwolę sobie zacytować samą siebie, używając wypowiedzi z tego postu : Z tego co pamiętam to znalazłam ks. Halika w bibliografii jednej z książek pana Hołowni. Ks. Tomáš Halík to czeski ksiądz katolicki, wyświęcony potajemnie w 1978 r. Psycholog, filozof i teolog, wykładowca na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Karola w Pradze, duszpasterz i rektor kościoła akademickiego. Nazywany czeskim Tischnerem, na wszystkich (?) zdjęciach znajdujących się na okładkach swoich książek występuje bez sutanny. Sutanna (a raczej jej brak) jest wbrew pozorom bardzo ważna. Zasadniczo nie lubimy księży bez sutanny w sytuacjach kiedy występują jako księża. Znam takich, którzy, biorąc pod uwagę polecenie przez pana Hołownię i brak odpowiedniego stroju, nigdy w życiu nie sięgnęliby po twórczość Tomasa Halika. Bo to nigdy nie wiadomo i strach, ż...

Siostra Faustyna. Biografia Świętej - Ewa K. Czaczkowska

Obraz
Nastały czasy kiedy coraz mniej dziwimy się spotykając osobę noszącą imię Faustyna. Jestem przekonana, że każdy widział choć przez chwilę i mimowolnie obraz zwany popularnie "Miłosierdzia Bożego", większość z nas ma gdzieś schowaną po szufladach jego małą reprodukcję wręczoną przez katechetkę/księdza/babcie/ciocie z okazji komunii, bierzmowania albo zupełnie bez okazji. I jakoś tak to wszystko wpisało nam się w krajobraz religijny Polski. Ot, nic nadzwyczajnego: jakaś siostra w czarnym habicie, Jezus na obrazie, modlitwa, święto kościelne. Ale czy to nie byłoby całkiem bezsensowne i nielogiczne gdyby na milionach obrazków na całym świecie ktoś umieścił portret zupełnie przypadkowej osoby? Jak można się domyślić osoba nie jest przypadkowa. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest wybrana z premedytacją. Przez kogo? Jak to zwykle ze świętymi bywa, przez Boga. Książka zatem już od samego początku traktuje o czymś niezwykłym, życiu świętej, której życie miało wpłynąć n...

Droga przez mrok albo szaleńcy Boży. Od lęku do świętości - brat Efraim, Mireille Mardon-Robinson

Obraz
Szaleńcy Boży. Pierwsze skojarzenie? Ludzie, którzy wbrew rozsądkowi oddali się Bogu, wystąpili przeciwko ludzkiej logice, wyrzekając się ziemskiego szczęścia i odchodząc od świata. Prawda. Ale... Może warto słowo "szaleńcy" zinterpretować dosłownie...? Problem w tym, że słowo "wariat" nijak nam nie pasuje do słowa "święty". Choroba psychiczna nie kojarzy się z doskonałością, zaburzeniom emocjonalnym daleko do cnoty a człowiek z problemami na tle nerwowym nie przedstawia się jako wzór do naśladowania. A jednak, autorzy tej książki opisują historie ludzi, którym pobyt w zakładzie dla umysłowo chorych nie przeszkodził w drodze do świętości, co więcej część z nich jest dziś oficjalnie kanonizowana, beatyfikowana lub powszechnie szanowana. Niemożliwe? Brat Efraim (były pastor, założyciel Wspólnoty Błogosławieństw ) i psychiatra Mireille Mardon-Robinson udowadniają, że nie można nikogo przekreślać i spisywać na straty. Przykładem może być chociażby Jan Jak...

W dwóch światach - Szewach Weiss, Tomasz Dostatni

Obraz
Czy Żyd i katolik mogą normalnie rozmawiać? Czy mogą poruszać delikatne kwestie i kluczowe tematy? A na dodatek robić to wszystko w Polsce? Gdyby ktoś miał wątpliwości to proponuję zajrzeć do książki, będącej czymś pomiędzy wywiadem, biografią i rozmową, czasem dość chaotyczną, w pierwszej chwili nie do końca zrozumiałą. Ale prawdziwą, szczerą i otwartą na dialog. Rozmawia Szewach Weiss, izraelski polityk, profesor nauk politycznych, ambasador Izraela w Polsce (2000-2004), przewodniczący Knesetu (izraelskiego parlamentu) do 1996 roku, przewodniczący Światowej Rady Yad Vashem (2000-2006), syjonista oraz Tomasz Dostatni, dominikanin, dziennikarz, dyrektor wydawnictwa "W drodze" (1995-2000), zaangażowany w dialog ekumeniczny, międzyreligijny i społeczny. O czym ta rozmowa? O ludziach, Bogu, wojnie, pomocy niesionej Żydom przed Polaków, o szmalcownikach. Mowa jest też o współczesności, różnicach pomiędzy nami a nimi, a także o tym co łączy, co jest w nas wspólnego. O polskim...

Pamiętnik - Stefan Wincenty Frelichowski

Obraz
Przeciętny harcerz wie, że patronem harcerzy (szerzej: skautów) jest święty Jerzy. Gorzej już ze znajomością patrona lokalnego, a takowy jest i nazywa się Frelichowski. Kim był Wincenty Frelichowski? Pokrótce: księdzem katolickim, podharcmistrzem, harcerzem Rzeczypospolitej (stopień harcerski). Aktualnie jest błogosławionym katolickim, patronem polskiego harcerstwa. A co takiego zrobił, że warto o nim mówić? Dał się poznać jako wzorowy kapłan, opiekun chorych, przyjaciel dzieci i młodzieży, organizator prasy kościelnej i działacz misyjny. To przed wojną, a w czasie wojny? Został aresztowany i przebywał w kilku obozach, docelowo trafił do Dachau, gdzie pomimo ekstremalnych warunków pełnił nadal posługę kapłańską. Organizował wspólne modlitwy, spowiadał, sprawował potajemnie msze i rozdzielał komunię. Na przełomie 1944/45 w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Władze obozowe nawet nie próbowały z nią walczyć; poprzestały na odizolowaniu zarażonych baraków, ogrodzeniu ich drutem kolczastym ...

Wyznania - św. Augustyn. Święty nie taki święty

Obraz
Klasyka nad klasyki, lektura nie nadająca się do tramwaju, świadectwo świętości, jedno z najwcześniejszych dzieł filozoficznych zachodniego chrześcijaństwa... Znaczy się: lepiej się do tego nie zabieraj, bo i tak nie zrozumiesz. Kiedy usłyszałam, że żaden student nie ukończy studiów na moim wydziale jeżeli nie przeczyta Wyznań , byłam bliska chęci udowodnienia, że jednak ukończy. Ale stało się, kupiłam, a jak kupiłam to wypadałoby przeczytać. Bez entuzjazmu podjęłam próbę przebrnięcia przez pierwszy rozdział. Nie szło mi, więc odpuściłam. Miesiące mijały a mi nadal nie szło. Co było nie tak? Otóż, nastawienie! Całkiem niedawno, nienaturalnie wręcz ciekawa zawartości tej książki podeszłam do niej po raz wtóry i udało się, a jak :) Kim był św. Augustyn? Bez wątpienia świętym, ale takim trochę innym, do bólu ludzkim, grzesznym, błądził i schodził na manowce (miał nieślubne dziecko, sympatyzował z sektą, lubował się w zaszczytach i poklasku). Mnie się to podoba. Polubiłam tego staroży...

Autobiografia - Joachim Badeni, Artur Sporniak, Jan Strzałka

Obraz
Wydaje mi się, że jeśli ktoś przeczyta cokolwiek autorstwa ojca Badeniego to będzie chciał więcej. I zapragnęłam więcej, wypożyczam więc regularnie z biblioteki wszystko co współtworzył ten znany dominikanin. Jeśli ktoś miał styczność z wywiadami z ojcem Joachimem na pewno słyszał o rumuńskiej narzeczonej, ale tym razem dowie się o niej więcej, wie o młodzieńczych szaleństwach Kazimierza Badeniego, lecz teraz pozna więcej szczegółów, pamięta z pewnością opowieść o nowicjacie w Anglii, w tym wypadku też się nie zawiedzie. Jednocześnie nie jest to zbiór ciekawostek z życia dobrze urodzonego pół Polaka, pół Szweda, który lubił się zabawić a potem wstąpił do zakonu i tam robił furorę wśród młodzieży (a w szczególności kobiet, których się nie bał i namawiał do tego innych zakonników). Jak sam zainteresowany mówił, biografia (i cała historia) poskładana z samych faktów i dat jest zwyczajnie nudna. Dlatego każdy szczegół w tej książce ma sens i został wyjawiony z konkretnego powodu. Od ...

Ksiądz Paradoks - Magdalena Grzebałkowska

Obraz
Ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Tylko poczucie czegoś na kształt smutku po przeczytaniu ostatniej strony nie daje spokoju. A jest to smutek dwojakiego rodzaju. Po pierwsze: książka się skończyła. Szkoda, bo dobrze napisana. Po drugie: historia nie kończy się zbyt wesoło. Pal licho śmierć. Śmierć w ostateczności (przynajmniej w kontekście tej pozycji) jest oczekiwana i konieczna. Tu chodzi o to jak ta śmierć została wykorzystana. I choroba, i niedomaganie. Autorka nieźle się napracowała, żeby stworzyć spójne dzieło, zwłaszcza, że nie wszyscy jej kibicowali. Można nawet powiedzieć, że próbowali przeszkodzić. Dlatego właśnie ta książka zachwyca, pięknem języka, sposobem przedstawienia osób, miejsc i sytuacji. I nieco osobistym tonem wypowiedzi. Poezję księdza Twardowskiego niezwykle cenię i lubię. Ale jak większość zielonego pojęcia nie miałam o nim samym. A jak się okazało nie miał łatwego i nudnego życia. Przez całe życie prześladowała go samotność, mimo wielu ludzi, którzy go o...

Wujek Karol - Paweł Zuchniewicz

Obraz
Jako, że kiedyś, dawno temu przeczytałam pierwszą część serii Pawła Zuchniewicza postanowiłam zapoznać się z jej kontynuacją. Jak już zostało ustalone Jan Paweł II nie jest w Polsce postacią nieznaną. Mam jednak wrażenie, że ta popularność nie oznacza wiedzy na jego temat. Zgadzam się, rzecz jasna, z tym, że najlepiej by było gdyby wszyscy katolicy i fani Karola Wojtyły sięgnęli z entuzjazmem po jego encykliki, adhortacje i pisma filozoficzne. Wtedy nie byłoby problemu z nieznajomością nauczania Jana Pawła II. Ale jak zwykle są pewne zastrzeżenia. Po pierwsze, dokumenty Stolicy Apostolskiej nie są do końca wymarzoną lekturą dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Po drugie, większość normalnych ludzi w czasie czytania tego typu tekstów zaczyna boleć głowa z przeciążenia. I co by tu z takim fantem zrobić? Otóż, można polecić fabularyzowaną biografię. To naprawdę fajna sprawa. Zwłaszcza, że obok Karola Wojtyły autor opisuje historię wielu osób z otoczenia przyszłego papieża. Ni...

Ojciec wolnych ludzi - Paweł Zuchniewicz

Obraz
Nabytek zakupiony za pół ceny z okazji promocji w Znak-u :) Bardzo dobry wybór to był, nie żałuję a polecam. Dlaczego? Otóż, tak to już jest, że jak się o czymś/kimś dużo mówi, często to/go chwali i pokazuje to wszyscy myślą, że już nic ciekawego nie da się na ten temat powiedzieć. Nie warto szukać, bo i tak nic nowego się nie znajdzie. Jeśli byłoby o czym to dawno pokazaliby to w telewizji. Nic bardziej mylnego. Wiedza o kardynale Wyszyńskim (bo to o nim ta książka) jest wśród społeczeństwa marna. Powiem szczerze, że u mnie też nie była ona imponująca. Kierowana ceną, fantastyczną okładką (bardzo prostą, ale wymowną) oraz doświadczeniem z lektury poprzednich książek tego autora postanowiłam mieć ją u siebie. Ojciec wolnych ludzi to fabularyzowana biografia. Czyta się ją jak książkę przygodową, mimo, że właściwie wiadomo co się dalej wydarzy. Właściwie wiadomo, ale nie do końca. Oprócz postaci prymasa autor wprowadził także innych bohaterów, których losy nie są znane szerszemu kr...

Wilk, który nigdy nie śpi - Walter Hansen

Obraz
Impeesa . Lub też iin gonjaama, gonjaama, inwubu yabu, yabu inwubu . Po prostu Wilk, który nigdy nie śpi albo On jest lwem, tak, on jest dzielniejszy od niego, on jest hipopotamem! On czyli kto? On to Lord Robert Baden-Powell baron of Gilwell. W jednym zdaniu - założyciel, twórca i propagator skautingu. W większej ilości zdań? Znaleźć można je w biografii napisanej przez Waltera Hansena. Jeśli jest jeszcze ktoś kto uważa, że harcerze to "miętkie" wafle, "cioty" i frajerzy a ten co to wymyślił, musiał być wybitnie głupi to warto, żeby poczytał sobie tę książkę. Założę się, że każdy chciałby przeżyć chociaż część z przygód pana Roberta. Albo wykazywać się równą jego inteligencją oraz dobrymi pomysłami, które sprawdzają się w trudnych sytuacjach. Fakt, że w książce został wykreowany na ideał, człowieka bez skazy, który zawsze podejmuje słuszne decyzje wcale a wcale nie umniejsza to jego wielkości. Sam zwykł mawiać, że błędów nie popełnia tylko ten kto nic nie ...